Technik farmaceutyczny nieodzowny w aptece

mgr farm. Piotr Merks, 
Karolina Paciorek, OPC OPFARM CONSULTING LTD w Londynie

W ostatnich miesiącach w środowisku farmaceutycznym toczy się dyskusja na temat rozszerzania kompetencji techników farmaceutycznych i ich roli w aptece. Ma im to umożliwić ukończenie w przyspieszonym trybie eksternistycznym studiów magisterskich i uzyskanie tytułu magistra farmacji.

Zwolennicy tego rozwiązania powołują się na system anglosaski, twierdząc, że istnieje tam łatwa możliwość progresji. Niestety, system funkcjonujący w Wielkiej Brytanii nie przewiduje takich opcji dokształcania, a przytaczanie go jako przykładu świadczy o niezrozumieniu podstawowych zasad jego działania i wprowadza w błąd opinię publiczną w Polsce.

System kształcenia

W Wielkiej Brytanii system kształcenia techników farmacji podlega ścisłej kontroli General Pharmaceutical Council (odpowiednik polskiej Naczelnej Izby Aptekarskiej), który nadzoruje również program studiów magisterskich na uniwersytetach kształcących przyszłe pokolenia farmaceutów. W Polsce odgórnej kontroli Ministerstwa Zdrowia podlega program studiów magisterskich, natomiast szkoły policealne prowadzące kursy dla techników farmacji są pod nadzorem Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Warto porównać proces kształce-
nia techników farmaceutycznych w Wielkiej Brytanii i w Polsce. Pierwszym etapem jest rekrutacja. Według ogólnie przyjętych wytycznych, kandydat do brytyjskiej szkoły policealnej musi wykazać się odpowiednimi wynikami naukowymi, tj. minimalnie oceną C za ostanie 4 lata z egzaminów z matematyki, języka angielskiego oraz innego przedmiotu ścisłego. W przypadku rekrutacji na studia magisterskie wymagana jest ocena A z wymienionych przedmiotów. W Polsce, zgodnie z regulaminem szkół policealnych, kandydaci muszą mieć wykształcenie średnie, co nie jest tożsame z uzyskaniem świadectwa egzaminu maturalnego. Natomiast kandydaci na studia magisterskie muszą wykazać się wysokimi wynikami z egzaminu maturalnego z biologii, chemii oraz matematyki.

Kształcenie techników w Wielkiej Brytanii obejmuje kurs podzielony na dwa bloki przedmiotowe: zagadnienia teoretyczne (400 godz. — chemia, mikrobiologia, biologia, fizjologia, farmakologia) i przedmioty kierunkowe (230 godz. — zasady wydawania leków, prawo farmaceutyczne, etyka zawodu, wytwarzanie leków, umiejętności interpersonalne). Placówka prowadząca kurs ma jeszcze dodatkowe 90 godzin, które może rozdysponować pomiędzy ww. bloki wedle własnego uznania. W Polsce na kształcenie w ramach przedmiotów zawodowych poświęca się minimum 950 godzin. Mimo większej liczby godzin, w polskim programie kształcenia brakuje takich zagadnień, jak badania kliniczne czy leki cytostatyczne i biologiczne, które są wykładane w szkołach brytyjskich.

Po zakończeniu edukacji na uczelni każdy młody technik otrzymuje opiekuna farmaceutę, który podobnie jak w Polsce pomaga mu zdobyć umiejętności praktyczne oraz weryfikuje zdobytą dotychczas wiedzę. W Wielkiej Brytanii po zakończeniu okresu przygotowania i spełnieniu określonych warunków technik farmacji jest rejestrowany przez GPhC, z czym wiąże m.in. uiszczanie składek członkowskich i obowiązek uczestniczenia w kursach podnoszących kwalifikacje zawodowe. Każdy moduł kończy się egzaminem, wiele razy egzamin jest prowadzony przez nadzorującego farmaceutę.

 

Cały tekst przeczytasz w najnowszym wydaniu Pulsu Farmacji PF 1 (71).

Nie masz prenumeraty na 2013 rok? Nie czekaj zamów już dziś.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Studenci Medycyny i Farmacji