Szykuje się rewolucja na rynku suplementów diety

Certyfikacja preparatów, opłaty za wprowadzenie produktów na rynek, czy badania jakościowe - to tylko część rozwiązań, jakie zaproponowali eksperci podczas rozpoczętego wczoraj (6 września) Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Rosnąca presja ekonomiczna i jednocześnie brak istotnych barier rynkowych sprawia, że rynek suplementów diety jest jednym z najsilniej rozwijających się segmentów branży farmaceutycznej. Jak jednak przyznają eksperci uczestniczący w VII Forum Ochrony Zdrowia, zjawisko to staje się poważnym zagrożeniem dla niewystarczająco wyedukowanych pacjentów. W efekcie rynek, którego wartość szacuje się na blisko 5 mld złotych, wymaga zmian i dodatkowych regulacji.
 
Zdaniem Głównego Inspektora Sanitarnego - Marka Posobkiewicza - rynek leków i suplementów diety to dwa całkowicie odrębne 'światy'. Pierwszy z nich opiera się bowiem na zamknietym katalogu leków, do którego droga prowadzi przez skomplikowany i długotrwały proces rejestracji, natomiast drugi wymaga od producenta jedynie zgłoszenia dokonywanego przez Sanepid. Zdaniem ekspertów ta łatwość połączona z wysoką marżą uzyskiwana na preparatach sprawia, że producenci nie tylko zwiększają wolumen oferowanych produktów, ale również silnie i nie zawsze etycznie reklamują swoje produktu.
 
"Jak widać po rynku suplementów diety i producentach zajmujących się ich produkcją - warto być przyzwoitym, ale w praktyce to się nie opłaca" - ocenił Wojciech Matusewicz, prezes Agencji Technologii Medycznych i Taryfikacji.
 
Koniec eldorado?
 
Zdaniem wiceministra zdrowia Krzysztofa Łandy rynek suplementów diety oraz reklamy tych produktów musi zostać ostatecznie uregulowany. "Kwestia suplementów diety jest złożona kwestią. Nie możemy zdelegalizować suplementów z uwagi na uregulowania unijne, które w mojej ocenie są archaiczne, ale obowiązują na terenie całej UE" - podkreślił Krzysztof Łanda. Jego zdaniem tworząc nowe ramy prawne dla rynku suplementów diety warto zmusić producentów do rzetelnego przekazywania informacji o produktach dietetycznych, jakimi są suplementy.
 
Wśród zaproponowanych przez wiceministra rozwiązań znalazły się m.in. wprowadzenie - w przypadku marek parasolowych - zasady różnych kolorów opakowań dla substancji o nieudowodnionej korzyści terapeutycznej. Resort chce również wprowadzić restrykcyjny system kar na rynku reklam audiowizualnych preparatów leczniczych i suplementów. "Chcemy tworzyć silny system penalizujący producentów przekazujących w reklamach informacje wprowadzające w błąd pacjentów"- zapowiedział Krzysztof Łanda.
 
Suplementy pod ścisłą kontrolą
 
W ocenie mgr. farm. Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej, prezes NRA, rozwiązaniem mogącym uporządkować kwestię rynku suplementów diety jest uregulowanie kwestii związanych z jakościową oceną preparatów oferowanych w aptekach, sklepach zielarskich czy sklepach ogólnodostępnych. Naczelna Izba Aptekarska zaproponowała m.in. wprowadzenie certyfikacji produktów oraz obowiązkowych badań jakościowych preparatów wprowadzanych na rynek. Elżbieta Piotrowska-Rutkowska przychyliła się również do pomysłu wprowadzenia opłat 'rejestracyjnych'.
Jej zdaniem całkowita rezygnacja ze sprzedaży suplementów diety w placówkach aptecznych jest niemożliwa z uwagi m.in. na ogromną liczbę produktów z pogranicza.
 
 
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Studenci Medycyny i Farmacji