Studenci farmacji apelują do parlamentarzystów

Zarząd oraz członkowie Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji wystosowali do parlamentarzystów list, w którym apelują o merytoryczne przeanalizowanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne i możliwość dalszych prac nad projektem w sejmowych komisjach.

Studenci farmacji wyrazili podziękowanie posłom Klubu Poselskiego Prawa i Sprawiedliwości oraz członkom Komisji Nadzwyczajnej do spraw deregulacji oraz Komisji Zdrowia za podjęcie tematu nowelizacji Prawa farmaceutycznego oraz pozytywne zaopiniowanie projektu, który ich zdaniem daje nadzieję na przyszłość jednej z najważniejszych ścieżek zawodowych absolwentów farmacji i pozwala zmierzyć się problemami dotykającymi polskie aptekarstwo.

"Obserwując przebieg procesu legislacyjnego poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne (druk sejmowy nr 1126) postanowiliśmy zwrócić się do Państwa z poniższym listem. Komisja Nadzwyczajna do spraw deregulacji z niezrozumiałych dla nas przyczyn na kilkuminutowym posiedzeniu w dniu 25 stycznia 2017 r., mimo pozytywnej opinii Sejmowej Komisji Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia, zarekomendowała Wysokiemu Sejmowi odrzucenie projektu w całości. W świetle licznych medialnych wypowiedzi przedstawicieli grupy interesów skupionej wokół tzw. sieci aptecznych, mających na celu naruszenie dobrego imienia farmaceutów oraz podważenie ich intencji, zwracamy się do Państwa z apelem. Prosimy o nieodrzucanie projektu, który ma szansę na wyeliminowanie szeregu patologicznych zjawisk na polskim rynku aptek"- ocenili studenci.

W piśmie wskazali, że apteki ogólnodostępne są ich nie tylko przyszłym miejscem pracy, ale również kluczowym elementem opieki zdrowotnej, z którym wiążą swoje plany zawodowe. "Chcielibyśmy, aby apteka była zawsze miejscem, w którym możemy w zgodzie z literą prawa, Kodeksem Etyki Aptekarza RP oraz własnym sumieniem wykorzystywać de lege artis całokształt wiedzy zdobytej podczas studiów"- podkreślili. Ich zdaniem tylko autonomiczna pozycja farmaceuty, pozbawiona jakichkolwiek nacisków, daje taką szansę i możliwość na optymalne zabezpieczenie interesu zdrowotnego i ekonomicznego pacjenta.

Studenci nie godzą się również na promowany przez wielkie sieci aptek model aptekarstwa i panującą od lat tendencję do degradacji pozycji apteki do poziomu „drogerii z lekami”. Nie chcą także by pacjenci traktowali placówki apteczne według schematu działania barów szybkiej obsługi oraz redukowania roli farmaceutów do wysoko wykwalifikowanych kasjerów, za których wykształcenie polscy podatnicy płacą miliony złotych.

"Nie zgadzamy się na zmuszanie aptekarzy do stosowania agresywnych technik sprzedażowych i konieczności narzucania pacjentom wysokomarżowych parafarmaceutyków o wątpliwej skuteczności. Takie podejście powoduje, że apteka traci społeczne zaufanie oraz cechy, jakie powinno przypisywać się placówce ochrony zdrowia. Zamiast skoncentrować się na zaspokajaniu potrzeb pacjentów, staje się wyłącznie miejscem do opróżniania ich portfeli. W związku z tym sądzimy, iż propozycje zmian zawarte w poselskim projekcie są pierwszym krokiem do zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów i utrzymania jakości usług świadczonych w aptece"- uważają studenci.

Zapewnili jednocześnie, że po studiach chcą być wsparciem dla polskich pacjentów w ramach tzw. opieki farmaceutycznej i przyczyniać się do wzrostu dostępności pacjentów do fachowej, wiarygodnej wiedzy medycznej. "Jako przyszli magistrowie farmacji chcemy wyrazić zdanie, że proponowane zmiany znacznie ułatwią prowadzenie opieki w zgodzie z jej definicją z Art. 2a pkt. 7 Ustawy o Izbach Aptekarskich i zasadami etyki zawodowej. Prawdziwa opieka farmaceutyczna wiąże się z koniecznością poświęcania pacjentom większej uwagi niż kilkuminutowa porada przy okienku, edukacją oraz merytoryczną oceną przyjmowanych preparatów — a więc również i ich odradzaniu. Te elementy stoją w sprzeczności z polityką wielkich sieci aptek, gdzie interes zdrowotny pacjentów stoi nierzadko w kontrze do działalności komercyjnej"- uważają studenci.

Jednocześnie stanowczo sprzeciwiają się w powtarzanej tezie, jakoby zapisy projektu ustawy miały uderzyć w młodych farmaceutów i utrudnić im znalezienie pracy. Ich zdaniem grupa zawodowa aptekarzy jest jedną z najmniejszych wśród zawodów medycznych, co w porównaniu z obecną ilością aptek powoduje, że rynek pracy należy do pracowników. Wskazują, że według aktualnych szacunków liczba magistrów farmacji przypadających na jedną aptekę wynosi 1,8. "Oznacza to, że w naszym zawodzie praktycznie nie istnieje problem bezrobocia"- szacują przyszli aptekarze.

Przekonują jednocześnie, że nie są przeciwnikami wolności konkurencji. Zwracają jednak uwagę, że w hierarchii wartości chronionych ustawą zasadniczą jest prawo do ochrony zdrowia i życia obywateli, które ma większe znaczenie niż wolność działalności gospodarczej.

"Rozumiemy protesty, z jakimi zwracają się do Państwa przedstawiciele zagranicznych przedsiębiorców wskazujący, że wspomniana ustawa uniemożliwi inwestowanie w polski rynek aptek. Niemniej jednak uważamy, że promowanie patriotyzmu ekonomicznego jest ważne w tym sektorze gospodarki. Szczególnie, że końcowym beneficjentem zmian ma być polski pacjent"- ocenia Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze