GIS odnosi się do raportu NIK

Główna Inspekcja Sanitarna odniosła się w piątek (10 lutego) do raportu Najwyższej Izby Kontroli. W oficjalnym komunikacie ocenia, że sam tytuł raportu „Dopuszczanie do obrotu suplementów diety” świadczy o niezrozumieniu prawa unijnego, bo takiego pojęcia w prawie UE po prostu nie ma. "Suplementy nie są lekami, zatem podlegają jedynie procedurze notyfikacji (powiadomieniu o zamiarze sprzedaży), a nie rejestracji"- wskazują służby sanitarne.

"Jak sam NIK podaje, Polska należy do krajów, w których jest jeden z bardziej restrykcyjnych systemów kontroli suplementów diety. Dobitnym tego dowodem były skargi kierowane przez firmy do Komisji Europejskiej dot. ograniczenia swobodnego przepływu towarów. Również długi czas rozpatrywania zgłoszonych notyfikacji wynika z faktu, iż każda jest dokładnie sprawdzana. Zdarza się bowiem, że zakres kontroli znacznie wykracza poza regulacje unijne np. w zakresie zawartości substancji farmakologicznych"- czytamy w komunikacie GIS.

Jednocześnie inspekcja sanitarna wskazała, że zgodnie z wieloma wyrokami Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości długi proces rozpatrywania zgłoszeń nie może blokować sprzedaży. Zdaniem przedstawicieli GIS zawarte w raporcie zdanie „W ocenie Najwyższej Izby Kontroli obowiązujący system notyfikacji, pozwalający na wprowadzenie do obrotu suplementu diety natychmiast po złożeniu powiadomienia, stwarza możliwość wystąpienia zagrożenia dla zdrowia lub życia konsumenta” wskazuje, że NIK otwarcie kwestionuje prawo obowiązujące w Unii Europejskiej. W ocenie GIS tak formułowane postulaty powinny być kierowane wprost do Komisji Europejskiej.

"Uogólnione wnioski wysnuwane na podstawie kilku próbek, dotyczące rynku na którym znajduje się kilkanaście tysięcy produktów, mają posmak taniej sensacji"- ocenia GIS w oświadczeniu i wskazuje, że organy inspekcji sanitarnej co roku badają tysiące produktów.

Nadzór sanitarny przekonuje także, że każdy obywatel może sprawdzić status każdego produktu na specjalnej stronie udostępnionej przez GIS , która zawiera również informacje o suplementach niespełniających wymogów prawa żywnościowego zamieszczane są w unijnym systemie informowania o produktach niebezpiecznych RASFF.

"Przedstawiciele GIS wielokrotnie publicznie zwracali uwagę na pewne zagrożenia dla zdrowia konsumentów wynikające z podobieństw suplementów do produktów leczniczych i małej wiedzy w społeczeństwie"- podkreśla w oświadczeniu GIS. Jednocześnie przypomina, że w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad zmianą przepisów prawa ukierunkowane na wprowadzenie ograniczeń w reklamie suplementów diety, zaostrzenie kar dla firm nieprzestrzegających przepisów prawa oraz wprowadzenie opłaty za przeprowadzone postępowanie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze