Włochy odchodzą od zasady "apteka dla aptekarza"

Włoski parlament zdecydował się na zniesienie zasady przyznającej prawo własności aptek wyłącznie farmaceutom lub spółkom kierowanym przez magistrów farmacji. Decyzja ta zapadła w minioną środę (2 sierpnia), kiedy to parlamentarzyści - na wniosek urzędu antymonopolowego- zdecydowali się na przyjęcie pakietu poprawek tzw. prawa do poprawy konkurencji na rynku.

Zgodnie z przyjętymi zapisami na włoskim rynku apteki będą mogły znajdować się w posiadaniu spółek kapitałowych, a nie jak dotychczas osób fizycznych posiadających wykształcenie farmaceutyczne i tytuł zawodowy lub spółek, na czele których stali farmaceuci. Dodatkowo legislator zdecydował o zniesieniu limitu 4 placówek aptecznych będących w posiadaniu jednego farmaceuty, a w jego miejsce wprowadzono 20 proc. limit ogólnej liczby aptek przypadających na dany region lub znajdujących się w autonomicznej prowincji.

Jak zauważył mecenas Riccardo Fruscalzo z kancelarii Hogan Lovells - w publikacji przedstawionej na łamach serwisu lexology.com, nowe prawo zniosło również limity dotyczące czasu świadczenia usług w aptece - co w praktyce umożliwi pacjentom korzystanie również z placówek całodobowych.

"Włosi likwidują wieloletnie zaszłości, nie tylko na rynku aptecznym, które powodowały, że ich gospodarka, tak jak gospodarki wielu krajów Europy Zachodniej, traciła konkurencyjność, co powodowało wieloletnia stagnację, wzrost zadłużenia, spadek aktywności społecznej i gospodarczej, a w krajach Południa doprowadziło do potężnego kryzysu"- ocenił decyzję włoskich parlamentarzystów Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Przyznał jednocześnie, że nowe regulacje rynku aptecznego w Polsce poszły dokładne w odwrotnym kierunku. "Popełniamy błędny, które popełnili kiedyś zachodni Europejczycy, a teraz się z nich wycofują"- ocenił.

Zdaniem Marcina Piskorskiego, prezesa Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, obecnie obowiązujące w Polsce regulacje sprawiają, że liczba aptek będzie systematycznie spadać. "Wpłynie na wzrost cen leków, spadek ich dostępności i obniżenie jakości usług, bo ograniczanie konkurencji zawsze przynosi takie efekty"– ocenił Marcin Piskorski i wskazał, że przekonali się o tym już Irlandczycy, którzy w 1996 roku również zamknęli rynek apteczny. "Już w 2001 roku wycofali się z tej niefortunnej decyzji pod naciskiem organizacji konsumenckich i pacjenckich a także irlandzkiego odpowiednika UOKiKu, gdyż ceny wzrosły, dostępność do leków spadła, a apteki notowały ponadstandardowe zyski, kosztem interesu pacjentów"- ocenił przedstawiciel sieci.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Studenci Medycyny i Farmacji