Szczepienia ochronne: indywidualna i globalna odpowiedzialność

Piotr Wysocki, Barbara Jacennik

Starożytna zasada: „lepiej zapobiegać niż leczyć” nic nie straciła na aktualności. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) od kilkudziesięciu lat propaguje koncepcję zakładającą, że profilaktyka ma większy wpływ na stan zdrowia i długość życia ludności niż medycyna naprawcza (lecznicza). Wyniki badań, podsumowane w raporcie kanadyjskiego ministra zdrowia Marca Lalonde’a pt. „A new perspective on the health of Canadians” pokazały, że styl życia i działania profilaktyczne mają większy wpływ na stan zdrowia ludności niż działania lecznicze systemu opieki zdrowotnej.

Postawa prozdrowotna obywateli, przejawiająca się zaangażowaniem w zapobieganie chorobom i leczenie, zależy od wielu czynników. Ważnym elementem okazują się decyzje administracji związane z finansowaniem świadczeń zdrowotnych. W koszyku świadczeń gwarantowanych szczególne znaczenie dla profilaktyki mają szczepienia małych dzieci.

Wrota do systemu opieki zdrowotnej

Na przestrzeni XIX-XXI w. szczepienia stały się jednymi z najbardziej bezpiecznych, skutecznych i opłacalnych metod profilaktyki. Zapobiegają one śmiertelności i powikłaniom po przebytych chorobach, a tym samym wpływają na jakość i długość życia człowieka. Brak szczepień we wczesnym okresie życia powoduje, że dzieci są narażone na poważne choroby zakaźne, które, nawet jeśli nie okażą się śmiertelne, mogą powodować uszkodzenia narządów wewnętrznych i układu nerwowego, a w konsekwencji deficyty i opóźnienia rozwojowe.

Decyzja rodziców o szczepieniu dziecka i wynikające z niej bezpośrednie kontakty z systemem ochrony zdrowia mają istotny wpływ na kształtowanie ich postaw wobec profilaktyki. Można powiedzieć, że zaufanie do szczepień ochronnych to fundament zaufania do opieki zdrowotnej w ogóle. Realizacja świadczenia polegającego na szczepieniu małych dzieci i towarzysząca temu edukacja to wrota do systemu opieki zdrowotnej. Wszystko, co dzieje się wokół szczepień dzieci pokazuje, jak pod mikroskopem, jakość całego systemu. A wiedza i postawy wobec szczepień korelują z postawami świadczeniodawców i świadczeniobiorców. Im silniejszy poziom konfliktu między jednymi i drugimi, tym mniej zaufania i więcej obaw w stosunku do szczepień.

Inwestycja w zdrowie

Obecnie na całym świecie ponad 80 proc. dzieci poniżej 1. roku życia jest objętych programami szczepień w ramach narodowych działań dotyczących zdrowia publicznego. Starania w latach 80. ubiegłego wieku o upowszechnienie dostępności szczepień dla dzieci, sukcesy w walce z poliomyelitis (którego eradykację planuje się do 2018 roku), działania na rzecz eliminacji odry, różyczki, tężca połogowego i tężca u noworodków utorowały drogę innym aktywnościom na rzecz zdrowia dzieci i dorosłych.

Dzięki szczepieniom śmiertelność z powodu chorób zakaźnych wśród dzieci spadła z 9,6 mln w roku 2000 do 7,6 mln w roku 2010 (przy stałym wzroście liczby dzieci, które rodzą się każdego roku). „Szczepienia ochronne są najskuteczniejszym i bezpiecznym sposobem walki z niebezpiecznymi chorobami zakaźnymi i najlepszą inwestycją w nasze zdrowie. Promocja i rozszerzanie zakresu podawanych szczepień to jeden z najważniejszych obszarów aktywności państwa w zakresie zdrowia publicznego” — uważa prof. dr hab. n. med. Mirosław J. Wysocki, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego — PZH i konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego.

Globalne korzyści

Dowody skuteczności szczepień są oparte na tysiącach badań naukowych, w których uczestniczyły miliony osób.

Światowa Organizacja Zdrowia podaje siedem głównych powodów, dla których warto się szczepić:
1. Szczepienia ratują życie — każdego roku ponad 3 milionom ludzi na całym świecie.
2. Każdy człowiek ma prawo do ochrony zdrowia, w tym dzięki szczepieniom.
3. Epidemie chorób zakaźnych stanowią poważne zagrożenie dla ludzi. Dobrze działające programy szczepień chronią obywateli państw rozwiniętych przed fatalnymi skutkami epidemii.
4. Choroby zakaźne nadal zabijają. Zanim wprowadzono programy szczepień, choroby zakaźne były główną przyczyną zgonów wśród dzieci.
5. Choroby zakaźne można kontrolować i eliminować dzięki konsekwentnej realizacji programów szczepień i wysokiej wyszczepialności ludzi.
6. Szczepienia są efektywne pod względem kosztowym i są jedną z najbardziej opłacalnych inwestycji w zdrowie ludności.
7. Zmniejszenie cierpienia oraz liczby zgonów z powodu chorób zakaźnych wśród dzieci jest zasługą skutecznie działających programów szczepień.
Negatywne skutki szczepienia są nieporównanie mniejsze niż skutki chorób u osób niezaszczepionych według kalendarza szczepień obowiązkowych. Wszystkie preparaty dopuszczone do obrotu na terenie Polski przeszły rygorystyczne badania kliniczne, a następnie zostały zarejestrowane przez odpowiednie instytucje.

Właściwie nie warto byłoby mówić o działaniach niepożądanych szczepień, gdyby nie fałszywe informacje rozpowszechniane m.in. w Internecie. Dla wielu rodziców przejętych swoją rolą i przepełnionych miłością do dziecka już sama myśl, że ma ono być poddane szczepieniom wzbudza niepokój, co dopiero, gdy narażani są na nieprawdziwe informacje dyskredytujące tę formę profilaktyki.

Internet jako źródło wiedzy i dezinformacji

Istnieje powiedzenie, że „papier zniesie wszystko”, dziś można śmiało dodać: „ Internet zniesie jeszcze więcej”. Komunikacja internetowa to dobrodziejstwo współczesności, jednak duża część tak przekazywanych treści zawiera fałszywe informacje. Niedostatek rzetelnych i łatwo dostępnych wiadomości na temat zdrowia na oficjalnych serwisach instytucji państwowych odpowiedzialnych za jego ochronę stwarza lukę, która jest szybko wypełniana przez alternatywne treści zawierające spekulacje, domysły i celowe zniekształcenia. Mała dostępność i czytelność naukowych sprawozdań z badań eksperymentalnych i klinicznych, w tym na temat szczepień, przyczynia się do tego, że świadomość  zdrowotna w społeczeństwie obniża się pod wpływem dezinformujących treści publikowanych w Internecie.

Niektóre artykuły zawierają szkodliwe dla zdrowia kłamstwa, np. na temat skutków stosowania szczepionek lub przyjmowania suplementów diety przez sportowców. Część tekstów powiela fałszywe wnioski pochodzące z nierzetelnych badań naukowych, w których na podstawie błędnej metodologii próbowano udowodnić fałszywe hipotezy. Zdarza się, że oryginalny „siewca fałszu” — artykuł dawno odrzucony przez środowiska naukowe, sfalsyfikowany w dalszych badaniach, żyje swoim życiem w przestrzeni internetowej, znajdując bezkrytycznych czytelników i kolejnych autorów tekstów internetowych, którzy się na niego powołują jako źródło „naukowe”. Propagatorzy tych sensacyjnych treści uprawdopodobniają je, twierdząc, że były dotąd utajnione (teoria spisku).

Pułapki wiedzy alternatywnej

Osobne źródło dezinformacji stanowią teksty autorów, którzy propagują wiedzę alternatywną. Część nierzetelnych i nieudokumentowanych badaniami tekstów na tematy zdrowotne jest generowana i rozsyłana przez osoby krytyczne wobec naukowej wiedzy medycznej. Grupa zwolenników medycyny alternatywnej jest silnie zróżnicowana pod względem stosunku do wiedzy medycznej. Są tu osoby preferujące żywność ekologiczną i unikające nadużywania leków, zwolennicy naturalnych metod leczenia, ale też groźni fanatycy, którzy odrzucają wszystko, co „pachnie” oficjalną medycyną, nie szczepią swoich dzieci i nie podają im antybiotyków, nawet w sytuacji zagrożenia życia.

Ci „alternatywni” wywodzą się z trudnych do zidentyfikowania środowisk. Często są to jednostki, które np. zetknęły się w bliskim otoczeniu z ofiarami błędów lekarskich lub miały możliwość obserwować nieuczciwe, cyniczne praktyki marketingu farmaceutycznego. Mogą to również być osoby rozgoryczone postępowaniem przemysłu farmaceutycznego, jak i przeciwnicy nowoczesnej medycyny — to prawdopodobni liderzy ruchów antylekowych, w tym antyszczepionkowych. Część „promotorów wiedzy alternatywnej” podpisuje się pod artykułami i postami swoim nazwiskiem, inni ukrywają swoją tożsamość używając pseudonimów. Zdarza się, że ofiary błędów lekarskich lub ktoś z ich bliskich przenoszą swoją gorycz i poczucie krzywdy na cały sektor ochrony zdrowia. Przyłączają się do grona wyznawców wiedzy alternatywnej, obwiniając przemysł farmaceutyczny za choroby cywilizacyjne (np. nowotwory) i zaburzenia nie w pełni wyjaśnione przez współczesną naukę, jak na przykład syndrom ADHD i zaburzenia ze spektrum autyzmu.

Rekomendacje WHO

Zapewnienie dostępności szczepień ochronnych jest najważniejszym obowiązkiem instytucji zdrowia publicznego w zakresie działań na rzecz ochrony zdrowia ludności. Profilaktyka chorób zakaźnych, w tym szczepienia ochronne, należą do indywidualnych świadczeń profilaktyczno-leczniczych i objęte są międzynarodowymi i krajowymi regulacjami prawnymi.

Programy szczepień ochronnych ludności wspiera wiele światowych organizacji, w tym najważniejsza z nich Światowa Organizacja Zdrowia. Już w 1961 roku, po dyskusji podczas 13. Światowego Zgromadzenia Zdrowia w Genewie, zostały opublikowane pierwsze zalecenia WHO dotyczące szczepień ochronnych dzieci. Zawierały one listę szczepień dzieci według wieku, w tym szczepienia przeciwko ospie prawdziwej, gruźlicy, błonicy, krztuścowi, tężcowi i durowi brzusznemu. Całkowite wyeliminowanie ospy prawdziwej utorowało drogę do zaaprobowania nowego programu zalecanych szczepień (Expanded Program on Immunization) na 27. Światowym Zgromadzeniu Zdrowia w 1974 r. Rozszerzony program obejmował szczepienia przeciwko gruźlicy, błonicy, krztuścowi, tężcowi, odrze i poliomyelitis (szczepienia przeciwko durowi brzusznemu są zalecane w rejonach ognisk epidemicznych lub dla osób podróżujących w te strony).

Światowa Organizacja Zdrowia systematycznie opracowuje i aktualizuje rekomendacje dotyczące polityki zdrowotnej, w tym szczepień ochronnych.

Krajowe i międzynarodowe grupy doradcze

Przy WHO istnieje niezależna Grupa Doradztwa Strategicznego ds. Szczepień (Strategic Advisory Group of Experts on Immunization, SAGE), konsultująca m.in. w kwestiach profilaktyki chorób zakaźnych oraz polityki dotyczącej szczepień. W jej skład wchodzi 15 ekspertów z 13 państw. SAGE  jest wspomagana przez regionalne i narodowe grupy doradcze ds. szczepień, których zadaniem jest identyfikacja potrzeb i priorytetów dla danego regionu lub kraju.

W każdym z państw rozwiniętych istnieje grupa doradcza do spraw szczepień (National Immunization Technical Advisory Groups, NITAGs), która współpracuje z WHO, a także opracowuje zalecenia dla ministerstw i instytucji zdrowia na temat programów i polityki szczepień. W Polsce funkcję NITAG pełni Rada Sanitarno-Epidemiologiczna, działająca przy głównym inspektorze sanitarnym oraz Pediatryczny Zespół Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych, powołany zarządzeniem ministra zdrowia, w skład którego wchodzą lekarze eksperci w dziedzinie pediatrii i szczepień.

Oprócz WHO, programami szczepień i rekomendacjami w tych sprawach zajmują się: UNICEF — organizacja humanitarna i rozwojowa działająca na rzecz dzieci; amerykańskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (CDC) — organizacja odpowiedzialna za identyfikację zagrożeń, ocenę ryzyka oraz informowanie na temat chorób zakaźnych, a także jej odpowiednik — Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

Priorytet narodowy i globalny

Globalny plan na rzecz szczepień (Global Vaccine Action Plan, GVAP) na lata 2011-2020 został przyjęty na 65. Szczycie Zdrowia WHO. Zakłada on powszechny dostęp i korzystanie ze szczepień przez wszystkich ludzi, bez względu na miejsce urodzenia i zamieszkania. Wszystkie państwa przyjmują szczepienia jako swój priorytet, tzn. uznają, że są one najbardziej skuteczną metodą profilaktyki chorób zakaźnych oraz stanowią podstawę zdrowia ludzi i zdrowia publicznego.

Wyrazem tego powinno być trwałe zaangażowanie państw w finansowanie i monitorowanie realizowanych u siebie programów szczepień ochronnych.
GVAP oparty jest na sześciu założeniach:

1. Każde państwo odpowiada za zarządzanie i zapewnienie dobrych jakościowo programów szczepień dla swoich obywateli.
2. Szczepienia to wspólna odpowiedzialność poszczególnych obywateli, społeczeństwa jako całości oraz organów państwowych odpowiedzialnych za zdrowie ludności.
3. Obywatele mają zapewniony równy dostęp do szczepień, gdyż jest to kluczowy element ich prawa do zdrowia.
4. Szczepienia są częścią szerokiego systemu ochrony zdrowia oraz są włączone do programów podstawowej opieki zdrowotnej.
5. Programy szczepień są realizowane według długofalowej strategii, zapewniającej ich finansowanie i monitoring.
6. Pełną korzyść z programów szczepień można odnieść tylko poprzez budowanie wiedzy na ich temat w społeczeństwie, wprowadzając innowacyjne metody badawcze nad szczepionkami oraz podnosząc jakość i innowacyjność we wszystkich aspektach związanych ze szczepieniami.

W tworzeniu planu na rzecz szczepień na lata 2011-2020 uczestniczyli przedstawiciele rządów państw, lekarze, naukowcy, organizacje międzynarodowe, przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego, producenci szczepionek, sektor prywatny i media.

W ramach GVAP opracowano także europejski wieloletni plan działań na rzecz szczepień — European Vaccine Action Plan (EVAP). Państwa europejskiego regionu WHO zobowiązały się do utrzymania statusu Europy jako kontynentu wolnego od poliomyelits, do eliminacji odry i różyczki oraz do kontrolowania zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu B. Zobowiązały się także do spełnienia celów regionalnych w zakresie „pokrycia ludności szczepieniami”, wprowadzania nowych szczepień na podstawie rzetelnych badań naukowych oraz do zapewnienia środków finansowych na realizację w długim okresie narodowych programów szczepień ochronnych.

Inicjatywa europejska

Wspieraniu idei szczepień ochronnych służą także międzynarodowe programy prowadzone w ramach Unii Europejskiej, m.in. inicjatywa VENICE (Vaccine European Integrated Collaboration Effort). Jest ona prowadzona od 2006 roku i początkowo finansowana przez Komisję Europejską (DG SANCO), a następnie przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób przy współpracy z Europejską Agencją Leków (EMA) oraz niezależną grupą badawczą ds. bezpieczeństwa szczepień (The Brighton Collaboration). Spotkanie inaugurujące trzecią edycję VENICE, w której bierze udział 30 państw UE, a także Norwegia, Islandia i Liechtenstein, odbyło się w Warszawie w lutym 2014 roku.
W ramach VENICE zbierane są i wymieniane najważniejsze informacje dotyczące programów szczepień w poszczególnych państwach Unii, prowadzone są prace i badania nad jakością danych dotyczących pokrycia szczepieniami ludności na poziomie narodowym oraz całej Unii Europejskiej.

Narodowe programy i kalendarze szczepień w UE

W Unii Europejskiej nie udało się dotąd wypracować spójnej polityki w zakresie obligatoryjności i rekomendacji szczepień ochronnych, choć opracowano i wdrożono ujednolicony proces rejestracji szczepionek. W większości państw UE polityka dotycząca szczepień ma charakter scentralizowany, jest finansowana ze środków rządowych i opiera się na systemie publicznej opieki zdrowotnej. Lista zalecanych szczepień podlega stałej aktualizacji i uzupełnieniom na podstawie zmieniającej się sytuacji epidemiologicznej w danym państwie czy regionie.
Ostateczne decyzje na temat kalendarza szczepień ochronnych na terenie danego kraju podejmują jego organy państwowe odpowiedzialne za zdrowie publiczne, przy współudziale lokalnych instytucji i grup doradczych ds. szczepień. Decyzje dotyczące szczepionek obowiązkowych należą w całości do administracji ochrony zdrowia, finansującej szczepienia. Indywidualne decyzje odnośnie do szczepionek zalecanych podejmują osoby zainteresowane i one też ponoszą ich koszty. Rodzice w tym przypadku powinni kierować się wiedzą uzyskaną z wiarygodnych źródeł, np. oficjalnych serwisów internetowych instytucji zdrowia publicznego oraz od lekarza opiekującego się dzieckiem.

Większość państw rozwiniętych zaleca ten sam zestaw szczepionek dla niemowląt, dzieci i dorosłych, jednak narodowe programy szczepień mogą różnić się w zakresie tego, czy dane szczepienie jest włączone do kalendarza jako obowiązkowe czy zalecane. Pozostałe różnice mogą dotyczyć: schematu szczepień, wieku, w którym zaleca się rozpoczęcie i zakończenie szczepienia podstawowego oraz podanie szczepionki przypominającej, rodzaju szczepionek zalecanych dla całej populacji oraz dla poszczególnych grup osób (np. grup ryzyka).

Zakres zaleceń dotyczących szczepień ochronnych w danym kraju zależy w dużej mierze od nakładów finansowych na ten cel w budżetach centralnych lub regionalnych, a także od przyjętego sposobu refinansowania świadczeń, które zostały zrealizowane lub od tego, czy wydatki na szczepienia są współfinansowane w ramach ubezpieczeń.

Dzięki narodowym programom szczepień uzyskano kontrolę nad błonicą, tężcem, zakażeniami wywoływanymi przez Haemophilus influenzae typu b (Hib), poliomyelitis, wirusowym zapaleniem wątroby typu B. Profilaktyka wymienionych chorób oraz krztuśca stanowi podstawę narodowych programów szczepień w Unii Europejskiej.

W ramach inicjatywy VENICE przeprowadzono w 2010 roku badanie, powtórzone w 2011 roku, obejmujące łącznie 29 państw, tj. Unię Europejską, Norwegię i Islandię. Jego celem było sprawdzenie, jak działają narodowe programy szczepień ochronnych. Wzięto pod uwagę szczepienia przeciwko: błonicy, Haemophilus influenzae typu b, WZW A i B, wirusowi HPV, grypie, Neisseria meningitidis C, pneumokokom, odrze-śwince-różyczce (szczepionka skojarzona MMR), krztuścowi, polio, rotawirusom, tężcowi, gruźlicy (szczepionka BCG) i ospie wietrznej.

Wyniki obu edycji badania pokazują, że we wszystkich krajach w kalendarzach szczepień występują szczepienia przeciwko: błonicy, WZW B, Hib, grypie, odrze-śwince-różyczce (MMR), krztuścowi, polio i tężcowi. Szczepienie przeciwko zakażeniom pneumokokowym zaleca 28 państw, z czego w niektórych odnosi się to do wykonywania szczepień wśród dzieci, w innych także wśród osób dorosłych i w grupach ryzyka. Co najmniej 20 państw ma w swoim kalendarzu szczepienia przeciwko WZW A, wirusowi HPV, Neisseria meningitidis C, gruźlicy i ospie wietrznej. Wyjątek stanowią szczepienia przeciwko rotawirusom, które zaleca jedynie 9 państw: Austria, Belgia, Bułgaria, Estonia, Finlandia, Łotwa, Luksemburg, Polska i Słowenia.

Spośród 29 państw 15 nie zaleca żadnych szczepień jako obowiązkowych, zaś pozostałe 14 ma w swoim programie co najmniej jedno takie szczepienie. Szczepienia przeciwko poliomyelitis występują jako obowiązkowe dla wszystkich dzieci w 12 państwach, szczepienia przeciwko błonicy i tężcowi w 11, zaś przeciwko WZW B w 10 państwach. Coraz więcej państw UE czyni starania, aby wprowadzić u siebie nowe szczepionki przeciwko zakażeniom pneumokokowym i meningokokowym oraz wirusowi HPV.

Zahamowanie naturalnej selekcji

Przed wprowadzeniem powszechnych szczepień, śmiertelność małych dzieci spowodowana chorobami zakaźnymi była dramatycznie wysoka. Często powoływanym źródłem informacji na ten temat jest wydawany cyklicznie raport Komitetu Chorób Zakaźnych Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej. „Porównując liczbę zgonów spowodowanych zachorowaniami na poszczególne choroby w okresie poprzedzającym rozpoczęcie szczepień z danymi z 2007 roku, można się dowiedzieć, że śmiertelność ta zmniejszyła się od 93 proc. (krztusiec) do 100 proc. (ospa wietrzna, błonica, zakażenia poliomyelitis, różyczka)” — podaje dr med. Hanna Czajka z Wojewódzkiej Konsultacyjnej Poradni Szczepień dla Dzieci z Grup Wysokiego Ryzyka w Krakowie (pediatria.mp.pl).

Do czasu wprowadzenia powszechnych szczepień ochronnych choroby zakaźne wieku dziecięcego były czynnikiem selekcji naturalnej, częścią procesów ewolucyjnych, podobnie jak w świecie zwierząt. Medycyna zmieniła te bezwzględne prawa ewolucji, umożliwiając jednostkom słabszym fizyczne przeżycie pełnego życia i wniesienie wkładu do społeczeństwa, niejednokrotnie przewyższającego osiągnięcia jednostek wyróżniających się zdrowiem i siłą fizyczną.

Szczepienia ochronne stały się do pewnego stopnia ofiarą własnego sukcesu. W ich wyniku niektóre choroby zakaźne stały się tak rzadkie, że rodzice nie czują już potrzeby szczepienia dzieci, ponieważ pamięć o skutkach tych chorób w społeczności praktycznie zanikła. W tej sytuacji prawdziwe lub rzekome doniesienia o działaniach ubocznych szczepionek powodują nieproporcjonalne obawy i niechęć do szczepień” — zauważa Piotr Kramarz, zastępca głównego naukowca i szefa Sekcji Programów Zdrowia w Europejskim Centrum ds.

Zapobiegania i Kontroli Chorób.

Szereg plag ludzkości, np. gruźlica, zostało opanowanych, jednak nie zostały wyeliminowane całkowicie. Zmniejszenie się liczby wyszczepionych dzieci grozi powrotem takich chorób zakaźnych, jak odra, świnka i różyczka, przed którymi chronią szczepienia. Mimo że są to choroby objęte kalendarzami szczepień we wszystkich państwach UE, to jednak w niektórych z nich problemem jest duża liczba niezaszczepionych dzieci, co może skutkować wzrostem zachorowań i powikłań w wieku późniejszym. Pomiędzy lipcem 2015 r. a czerwcem 2016 r. odnotowano w całej Unii Europejskiej ponad 1800 zachorowań na odrę, z czego najwięcej przypadków wśród dzieci poniżej 1. roku życia we Włoszech, w Niemczech, Rumunii i Wielkiej Brytanii.

Znaczenie rzetelnych informacji

W Polsce co roku decyzją głównego inspektora sanitarnego publikowany jest wykaz obowiązkowych i zalecanych szczepień dzieci, młodzieży i dorosłych z uwzględnieniem schematu podawania szczepionek. Szczepienia obowiązkowe objęte kalendarzem szczepień są finansowane z budżetu państwa. Rodzice nie muszą się obawiać tych szczepień. Aktualne i naukowo udokumentowane informacje o szczepieniach w Polsce są dostępne na stronach:
http://szczepienia.pzh.gov.pl/pl_,index.php
http://gis.gov.pl/zdrowie/szczepienia-ochronne
http://szczepienia.gis.gov.pl/

Wątpliwości rodziców co do potrzeby szczepienia dzieci według kalendarza mogą wynikać z niedostatecznej promocji i słabego pozycjonowania oficjalnych serwisów internetowych na temat szczepień, zarządzanych przez instytucje zdrowia publicznego. Wydaje się, że każda złotówka wydana na prawidłową komunikację na temat szczepień dla małych dzieci może się zwrócić w postaci poprawy odsetka wyszczepienia dzieci, a w konsekwencji przełożyć na zdrowsze społeczeństwo w przyszłości.

 

 

 

Warto wiedzieć Co zawdzięczamy Napoleonowi

Historia wakcynologii współczesnej sięga przełomu XVIII i XIX w. Pierwsze próby szczepienia ochronnego na ospę prawdziwą na ziemiach polskich przeprowadzono już w XVI w. z użyciem materiału zakaźnego od człowieka (tzw. wariolacja). Próby te były jednak nieskuteczne, gdyż chory, przechodzący łagodną postać ospy, mógł zakażać innych. Skuteczniejszą metodę, zwaną wakcynacją, zastosowano w latach 1801-1802. Użyto tym razem materiału zakaźnego od chorej krowy. Szczepienia metodą wakcynacji, wynalezione przez brytyjskiego lekarza Edwarda Jennera, zastosowali w Polsce jako pierwsi lekarze: Hiacynt Dziarkowski, Wojciech Jerzy Boduszyński oraz Franciszek Neuhauser. Dało to początek szybkiemu rozwojowi wakcynologii na obszarze Polski. Istotnie przyspieszył ten rozwój Napoleon Bonaparte, gdy w 1811 r. wydał w Księstwie Warszawskim dekret o obowiązkowym szczepieniu przeciwko ospie w szkołach, a w 1815 r. również w wojsku.
Sukcesy wakcynologii: Pokonane plagi ludzkości                                     Dzięki szczepieniom ochronnym wyeliminowano szereg chorób zakaźnych, które na przestrzeni wieków zbierały śmiertelne żniwo. Przy drogach całej Polski, w kościołach, na cmentarzach można spotkać inskrypcje i krzyże upamiętniające śmiertelne ofiary zarazy oraz pomniki wotywne w podzięce za uratowanie przed nią. Jedną z chorób zakaźnych pokonanych dzięki szczepionkom jest ospa prawdziwa, najgroźniejsza plaga ludzkości, która swego czasu zabijała co trzeciego mieszkańca Ziemi. Wyeliminowanie tej choroby to jeden z największych triumfów ludzkości. Dzięki programom szczepień prawie całkowicie zlikwidowano zachorowalność na poliomyelitis (choroba Heinego-Medina). Kolejne sukcesy wakcynologii to istotne zredukowanie liczby zachorowań i zgonów z powodu błonicy, tężca, krztuśca, odry, Haemophilus influenzae typu b, czy meningokokowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.
Warto również wspomnieć o gruźlicy, która zabijała przede wszystkim osoby dorosłe, jednak chorzy zakażali się często w dzieciństwie i byli nosicielami prątków przez wiele lat, zanim się ona ujawniła. Obecnie w Polsce żyje kilka pokoleń osób, które uniknęły gruźlicy dzięki szczepieniu w dzieciństwie lub, w przypadku osób młodszych, dzięki szczepieniom ich rodziców. A ilu z obecnie żyjących Polaków straciło swoich rodziców przedwcześnie, właśnie dlatego, że w młodości przechodzili oni ciężką i powszechną chorobę, jaką do lat 50. XX w. była gruźlica. Dostępność antybiotyków i różnych terapii inwazyjnych umożliwiła chorym na gruźlicę względnie normalne życie i założenie rodziny, jednak skutki ciężkiej choroby płuc nie mogły nie mieć wpływu na długość ich życia. Pamięć problemów zdrowotnych chorych na gruźlicę jest jeszcze świeża wśród 60-latków, natomiast świadomość tej choroby w kolejnych pokoleniach już nie jest duża.
Jednak gruźlica nadal występuje w Polsce i zapada na nią nieco większa liczba osób niż w większości krajów Europy. Według opracowania dr hab. n. med. Marii Korzeniewskiej-Koseły, prof. nadzw. Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, w 2013 r. odnotowano w Polsce 7250 przypadków gruźlicy (współczynnik 18,8 na 100 000 ludności; w UE i pozostałych krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego — 12,7 na  100 000 mieszkańców). W porównaniu do innych krajów europejskich, przypadki gruźlicy w Polsce dotyczą przede wszystkim osób starszych: średni wiek nowych zachorowań wynosił 53,5 roku. Najwięcej chorych (44,7 proc.) było w wieku 45-64 lata. Liczba przypadków zachorowań wśród dzieci do 14 lat (1,6 proc. ogółu chorych) jest niższa niż w innych krajach europejskich. Mniej jest też u nas przypadków zachorowań na gruźlicę wśród imigrantów, którzy w innych krajach europejskich stanowią największy odsetek w młodszych grupach dorosłych i wśród dzieci.
Można przypuszczać, że w Polsce to właśnie konsekwentna profilaktyka przeciwgruźlicza po II wojnie światowej, w tym szczepienia małych dzieci i badania kontrolne, w połączeniu z rozwiniętym lecznictwem przyczyniły się do obecnej zadowalającej sytuacji epidemiologicznej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Studenci Medycyny i Farmacji