MZ uspokaja. Na liście refundacyjnej znalazły się nowe leki immunosupresyjne

Resort zdrowia po raz kolejny dementuje informacje dotyczące podwyżek refundowanych preparatów leczniczych, jakie pojawiają się po wprowadzeniu nowych wykazów refundacyjnych.

Listopadowe zmiany na listach refundacyjnych kolejny raz wzbudziły reakcję mediów. Tym razem dementując doniesienia prasowe MZ odniosło się do artykułu opublikowanego w jednym z ogólnopolskich dzienników - informując, że pacjenci mają dostęp do tanich leków refundowanych.

W swoim komunikacie ministerstwo wyjaśniło, że listopadowa zmiana dopłat pacjentów do leków immunosupresyjnych wynika z mechanizmu zawartego w ustawie refundacyjnej, a urzędowe ceny zbytu leków nie zostały podwyższone.

Mechanizm ustawowy

"Od 1 listopada obniżyły się urzędowe ceny niektórych leków dla pacjentów po przeszczepach. W związku z tym zmieniła się także podstawa limitu finansowania w grupach limitowych: 134.0 Leki przeciwnowotworowe i immunomodulujące – leki immunosupresyjne – kwas mykofenolowy i jego pochodne oraz 116.0 Leki przeciwwirusowe – walgancyklowir – postacie do stosowania doustnego"- czytamy w komunikacie resortu. Jednocześnie urzędnicy zapewniają, że wszystkie leki z wyższą dopłatą mają swoje tańsze odpowiedniki (odpowiednikiem leku Myfortic jest lek o nazwie handlowej Marelim, a odpowiednikami leku Valcyte są: Valganciclovir Teva, Valhit, Ceglar, Sperart i Valcyclox). "Informujemy też, że termin obowiązywania decyzji o objęciu refundacją leku Valcyte (w tabletkach) został skrócony przez firmę farmaceutyczną"- wyjaśnił resort zdrowia.

Przypomnijmy, że to juz kolejna sytuacja, kiedy resort zdrowia musi tłumaczyć mechanizm refundacyjny przyjęty ustawą refundacyjną z 2013 roku. "Określa ona sposób wyznaczania podstawy limitu finansowania w obrębie danej grupy limitowej. Tą podstawą jest najwyższa spośród najniższych cen hurtowych za DDD (dobową definiowaną dawkę) leku, który dopełnia 15 proc. obrotu ilościowego, liczonego według DDD zrealizowanego w tej grupie limitowej w miesiącu poprzedzającym o 3 miesiące ogłoszenie obwieszczenia refundacyjnego"- wyjaśnia ministerstwo.

Generyki to bezpieczna opcja

Resort zdrowia w swoim komunikacie zapewnił również o bezpieczeństwie stosowania leków generycznych, których podstawą dopuszczenia do obrotu są badania biorównoważności. "Ich wyniki dowiodły ponad wszelką wątpliwość, że leki generyczne dostarczają do organizmu tę samą substancję czynną w takiej samej ilości i czasie, jak leki referencyjne" - oceniają urzędnicy. Jednocześnie wskazują, że szerzenie nieuzasadnionych zastrzeżeń wobec skuteczności czy bezpieczeństwa jakichkolwiek leków może być groźne i w efekcie skutkować rosnącym brakiem zaufania pacjentów i lekarzy.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze