Czas na zmiany w stażach farmaceutycznych

Eksperci nie mają wątpliwości – system szkolenia praktycznego realizowanego poprzez staże przeddyplomowe wymaga ujednolicenia . Taki wniosek płynie z dyskusji, jaka miała miejsce w trakcie pierwszej Ogólnopolskiej Konferencji Naukowo-Szkoleniowej pt.: „6-Miesięczne Praktyki Zawodowe – Wiedza i Umiejętności Praktyczne”, która odbyła się na Wydziale Farmaceutycznym Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Sosnowcu.

Zaproszeni do dyskusji eksperci podkreślili, że przeddyplomowy staż to integralny i bardzo ważny element kształcenia przyszłego farmaceuty. „Wprowadzenie stażów było wielkim krokiem do przodu, bo dawało studentom możliwość podjęcia pracy w każdym z krajów UE. Teraz przyszedł czas, udoskonalić ten system”- podkreśliła prof. Krystyna Olczyk prorektor ds. Szkolenia Podyplomowego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. W ocenie farmaceutów kluczem do właściwie realizowanego kształcenia jest to - do jakiej apteki trafi student farmacji, a także to kto będzie jego opiekunem praktyki. Zdaniem uczestników debaty obecne realia rynkowe istotnie komplikują przygotowanie skutecznego systemu stażowego. Dodatkowo problemem jest również fakt, że nie wszystkie apteki chcą wziąć na siebie odpowiedzialność za pokazanie "prawdziwego aptecznego świata" młodym adeptom zawodu.

Omawiając problemy organizacyjne związane z realizację 6-miesięcznych praktyk prof. Janusz Pluta, prezes Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego zwrócił uwagę, że konieczne jest ujednolicenie zasad typowania aptek, w których przyszli farmaceuci mogliby odbywać szkoleni. Zdaniem profesora staż powinny realizować apteki realizujące leki recepturowe. Samo szkolenie nie powinno być fikcją, zaś stażysta nie powinien spędzić większość z 960 przeznaczonych na niego godzin na sprzedawaniu kosmetyków. Prof. Janusz Pluta podkreślił również, że staż powinien być szkołą realizacji recept, składania zamówień i zdobywania umiejętności rozmów z pacjentami oczekującymi na porady.

Jedna z obecnych na konferencji młodych farmaceutek, która już zrealizowała swój staż, przyznała w rozmowie z redakcją (prosząc o anonimowość), że w trakcie szkolenia była pracownikiem do wszystkiego sprzedawania, sprzątania, ale nie do wytwarzania leków.

„Najważniejszą rolę do odegrania ma opiekun stażu, bo on staje się przewodnikiem, a powinien się stać też mistrzem swego młodszego kolegi - ocenił prof. Janusz Pluta. Zwrócił również uwagę na rolę uczelni i wydziałów w typowaniu aptek szkolących. Obecne realia sprawiają, że władze wydziałów w większości przypadków muszą liczyć na chętnych. W praktyce jednak część uczelni stara się walidować jakość szkolenia np. Warszawski Uniwersytet Medyczny wprowadził ankiety wśród stażystów, na podstawie których ocenia poziom stażu oraz wartość nabytych umiejętności.

W trakcie dyskusji podniesiono również kwestię zaliczania do stażu udziału w konferencjach, czy też szkoleniach np. na temat leków pediatrycznych. Opinie na ten temat były jednak rozbieżne. „Udział w konferencjach trzeba potraktować jako wartość dodaną”- ocenił prof. Janusz Pluta.

W trakcie konferencji głos zabierali również przedstawiciele resortu zdrowia - Katarzyna Chmielewska, dyrektor Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Ministerstwie Zdrowia, a także Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej. W swoim wystąpieniu silnie podkreślał konieczność współpracy między zawodami medycznymi na rzecz pacjenta. „Farmaceuta musi być doradcą lekarza, konsultantem w obszarze farmakoterapii”- podkreślił prezes NIL.



Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze