ZAPPA, czyli aptekarze zdeterminowani, by walczyć

Rozmawiała Marta Markiewicz

W jakim kierunku powinny podążać polskie apteki i co zyskają na wprowadzeniu opieki farmaceutycznej? O porządkowaniu zaniedbanego rynku aptecznego rozmawiamy z Marcinem Wiśniewskim, inicjatorem Ruchu Aptekarzy Polskich, założycielem Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA).

Na jakim etapie organizacyjnym znajduje się ZAPPA?

Obecnie trwa proces rejestracji. Ponieważ toczy się on już od września, złożyliśmy wniosek o przyspieszenie wpisu do KRS.

Ile osób zadeklarowało do tej pory chęć uczestnictwa w tej inicjatywie?

W serwisie społecznościowym Facebook założyliśmy grupę, która z każdym dniem się powiększa. Rośniemy w siłę i myślę, że będzie to nadal postępowało z uwagi na wielką determinację aptekarzy. Chcemy iść w stronę profesjonalizacji aptekarstwa, jego realnego udziału w systemie służby zdrowia, wykorzystania intelektualnego potencjału, jaki posiadamy, a za który zapłacił polski podatnik. To jest oczywiste w systemach innych krajów, ale w Polsce na razie musimy o tym krzyczeć, wskazywać, że też jesteśmy elementem systemu, owym „dolarem” leżącym na ulicy, po który wystarczy się schylić.

Szliśmy na studia, żeby w białym fartuchu pomagać ludziom chorym, a nie pod krawatem i z przyklejonym uśmiechem wciskać pacjentom lipne suplementy, bo tego życzy sobie nasz korporacyjny nadzorca. Jesteśmy wolnym zawodem medycznym i ma to niepodważalną wartość.

Aby wykorzystać nasz potencjał, państwo musi się zwyczajnie ocknąć i przesunąć suwak od sieciowej komercji w stronę profesjonalnego aptekarstwa i całkowitej niezależności zawodu farmaceuty, która zresztą jest już zawarta w prawie i orzecznictwie pod hasłem „wolny zawód”. W praktyce oznacza to, że musi wyrwać farmaceutę spod nadzoru biznesmena-inwestora-dorobkiewicza, a w zamian za to wepchnąć go w procedury realizujące zdrowotne potrzeby pacjenta, czyli pracę wyłącznie dla jego zdrowia. Wbrew temu co mówi lobby sieciowe, te dwa światy wzajemnie się wykluczają. Od początku swej aktywności powtarzam — optymalizacja terapii albo optymalizacja zysku. Albo zdrowie pacjenta, albo biznes pryncypała. To właśnie będziemy coraz głośniej werbalizować. Zbieramy już zespół, który profesjonalnie ma się tym zająć, mamy też deklarację pełnego wsparcia ze strony samorządu.

Jakie były pierwsze reakcje po organizacyjnym sformalizowaniu RAP-u i inicjatywie ZAPPA?

Reakcje były bardzo dobre — po każdej publikacji (w tym również tych na łamach „Pulsu Farmacji”) odnotowaliśmy skokowy wzrost zainteresowania naszymi działaniami. Jestem przekonany, że z każdym miesiącem grono naszych aptekarzy będzie się poszerzało.

Rozmawiając o modelach funkcjonowania aptek, nie sposób pominąć tematu opieki farmaceutycznej.

Rzeczywiście, jest o niej coraz głośniej i stała się jednym z głównych tematów w dyskusjach podejmowanych w naszym środowisku. To właśnie opieka farmaceutyczna jest wartością, która odcina farmaceutę od biznesu. To kierunek, który musimy obrać dla dobra naszych pacjentów, dla odciążenia personelu medycznego, usprawnienia systemu. Apteki są najczęściej odwiedzanymi i najłatwiej dostępnymi placówkami ochrony zdrowia w Polsce i w dużej mierze tańsze w utrzymaniu. Opieka jest również szansą dla podniesienia rangi zawodu, który został sponiewierany przez komercyjny model ostatnich 15 lat. Z doświadczeń zagranicznych wiemy, że to olbrzymia przestrzeń realizacji zawodowej oraz wspomniana oszczędność dla systemu. Cieszy mnie inicjatywa pilotażowych programów opieki, bo dzięki nim faktycznie zacznie ona funkcjonować i wyjdzie ze sfery teoretycznej.

Zapewne będzie też filtrem, który w przyszłości odsieje prawdziwych farmaceutów, tych „medycznych” od zwykłych handlarzy, by w końcu doprowadzić do wykluczenia tych drugich z rynku. Warunkiem odfiltrowania jest jednak to, by za opiekę wynagradzany był farmaceuta, a nie jego pracodawca (o takich absurdalnych pomysłach słyszałem).

Jak miałaby funkcjonować opieka farmaceutyczna w Polsce?

Dla pacjentów z lżejszymi schorzeniami apteka powinna być placówką pierwszego kontaktu z systemem ochrony zdrowia, a dzięki wiedzy i umiejętnościom farmaceuty, w wielu przypadkach placówką rozwiązującą ich problemy. Nie każdy pacjent powinien trafiać do lekarza. Czasem wystarczy przecież odpowiednio dobrany preparat. A od tego przecież my jesteśmy specjalistami. To samo dotyczy terapii przewlekłych — po co pacjent ze zdiagnozowaną astmą, za każdym razem, gdy skończą mu się leki musi wracać do lekarza po receptę? Wystarczyłby przecież krótki wywiad farmaceutyczny i przedłużenie terapii. Oczywiście, wiązałoby się to ze zwiększeniem naszych uprawnień zawodowych. Skoro receptę może już wypisać pielęgniarka, nie rozumiem, czemu jeszcze nie może tego uczynić farmaceuta.

Zmniejszająca się liczba lekarzy i jednocześnie starzejące się społeczeństwo w pewnym sensie wymuszą większe zaangażowanie ze strony farmaceutów. Czy ta sytuacja nie sprawi, że pacjenci samoistnie będą w aptekach szukali pierwszego kontaktu z systemem ochrony zdrowia?

To nie stanie się automatycznie. Warunkiem realizacji takiego scenariusza jest to, że farmaceuta będzie decyzyjny w swojej pracy. Nie możemy pozwolić na to, by o kształcie opieki farmaceutycznej decydowali koordynatorzy z sieci. Przedsiębiorstwa są zainteresowane wystawieniem faktury. Nam zależy na objęciu pacjenta opieką. Do tego potrzebujemy personelu, którego praca będzie niezależna od wyników sprzedażowych.

W resorcie zdrowia trwają prace nad ustawą o zawodzie farmaceuty. Czy dokument ten powinien zagwarantować ustawową niezależność farmaceutom pracującym w aptekach?

Zespół ds. ustawy o zawodzie farmaceuty powołany został już po raz drugi. Poprzedni wypracował projekt tej ustawy, dlatego liczę, że obecnie powołani eksperci sprawnie dokończą prace nad nią. Zadziwiający jest fakt, że w ustawie Prawo farmaceutyczne, w obszarach regulujących kwestię produkcji oraz dystrybucji hurtowej, jest mowa o osobie odpowiedzialnej z imienia i nazwiska, i dodatkowo — w pełni niezależnej. Natomiast w aptece mamy umocowanego prawem jej kierownika, który w przypadkach placówek sieciowych de facto nie decyduje o ich działalności, takich jak np. zamówienie leków czy sprzedaż asortymentu. Tu odpowiedzialność jest wyłącznie na papierze. To należy definitywnie zmienić.

Musimy doprowadzić do sytuacji, w której kierownik apteki będzie jedyną osobą decydującą i odpowiedzialną za jej funkcjonowanie, a każda osoba wpływająca lub starająca się wpłynąć na czynność fachową, powinna ponosić odpowiedzialność karną.

Jakie będą kolejne kroki po wpisaniu ZAPPA do Krajowego Rejestru Sądowego?

Prowadzące bezpośrednio do realizacji naszych celów i założeń, czyli do zmiany rzeczywistości na taką, w której będziemy faktycznie pracować w zgodzie z sumieniem, ambicją i celem jaki przyświeca zawodowi farmaceuty. Skoncentrujemy się na doprowadzaniu rynku do sytuacji wymaganej prawem. Oprzemy się tu na profesjonalnym serwisie prawnym. Musimy zacząć opisywać sytuację, w której funkcjonujemy, zderzać ją z przykładami zagranicznymi itd. Jako związek będziemy mieć prawo zgłaszania własnych projektów legislacyjnych czy uczestnictwa w toczących się pracach legislacyjnych. To też da nam możliwość wpływania na rzeczywistość. Chcemy też zająć się wspólnymi zakupami, budowaniem siły zakupowej.

Zaniedbany od 15 lat rynek apteczny wymaga gruntowej przebudowy, poczynając od zmiany mentalności i podejścia osób decyzyjnych w systemie ochrony zdrowia. Aptekarze w Polsce mają ogromny potencjał intelektualny, który w obecnych realiach jest zaniedbany i sprzedawany. Trzeba dążyć do jego wykorzystania. Jesteśmy gotowi do tego, by konkurować jakością usług, wiedzą i dbałością o pacjentów, a nie ilością sprzedanych preparatów, czy zdolnością do przekrętów. Apteka musi być realną placówką ochrony zdrowia, a nie sklepem z kolejnymi preparatami dostępnymi bez recepty, na dodatek powstałą z ominięciem prawa.

 

O kim mowa
Mgr farm. Marcin Wiśniewski
— właściciel (razem z żoną, również farmaceutką) dwóch aptek. Inicjator Manifestu aptekarzy polskich. Członek Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze