Krajowi producenci leków podsumowują miniony rok

Zdaniem Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego miniony rok stał pod znakiem zmian legislacyjnych, a także licznych zapowiedzi ze strony rządu. Jakich szans i zagrożeń w tych propozycjach upatruje krajowy przemysł farmaceutyczny?

Firmy farmaceutyczne nie kryją, że ogromne nadzieje pokładają w zapowiadanym przez rząd refundacyjnym trybem rozwojowym, tzw. RTR. Zgodnie z zapowiedziami wiceminister Jadwigi Emilewicz w resorcie rozwoju trwają już prace nad narzędziem premiującym farmaceutycznych „przyjaciół polskiej gospodarki”, które miałoby stymulować firmy z sektora farmaceutycznego do dalszych inwestycji. Krajowi wytwórcy skupieni w PZPPF nie mają wątpliwości, że głównymi kryteriami decydującymi o funkcjonowaniu w elitarnym gronie powinno być - lokowanie produkcji w Polsce, inwestycje, odprowadzane w kraju podatki, wydatki na badania i rozwój, a także poziom zatrudnienia.

"Kontrybuujemy około 1,33 proc. PKB. Zasilamy budżet państwa kwotą 2,5 mld zł rocznie w postaci CIT i VAT. To jest dokładnie tyle, ile NFZ wydaje na refundację produkowanych przez nas leków. Generujemy ponad 100 tys. miejsc pracy. Zapewniamy też bezpieczeństwo lekowe kraju poprzez gwarancję ciągłości dostaw, bo rynek polski jest dla nas priorytetowy. Przyczyniamy się też do podnoszenie poziomu innowacyjności, bo należymy do branż, które najwięcej przeznaczają na badania i rozwój"- wskazuje Zdzisław J. Sabiłło, prezes PZPPF. 

Branża nie kryje się jednak z wieloma obawami, które jasno artykułuje. Krajowi producenci przyznają, że z obawą przyglądają się rosnącej presji cenowej która uderzy ich zdaniem nie tylko w wytwórców, ale również w całe społeczeństwo. "Szansą na rozwój sektora jest zmiana perspektywy rządu z oszczędzenia na generowanie przychodów. Liczymy, że legislatorzy docenią realne nakłady inwestycyjne ponoszone przez firmy farmaceutyczne w Polsce" - ocenia Krzysztof Kopeć, wiceprezes PZPPF.

Trudny temat payback'u i jawności

Zdaniem PZPPF istotną deklaracją, jaka padła ze strony resortu zdrowia i rozwoju, było zapewnienie o zwolnieniu z płacenia paybacku firm spełniających kryteria partnerów polskiej gospodarki. Chodzi m.in. o podmioty prowadzące w Polsce działalność produkcyjną, inwestycyjną lub badawczo – rozwojową.

"Proponowany wcześniej kształt paybacku nieproporcjonalnie obciążyłby krajowych producentów leków, którzy de facto odpowiadają za powszechny dostęp do farmakoterapii –  co drugi sprzedawany w Polsce lek to produkt krajowych wytwórców - wyjaśnia Grzegorz Rychwalski, wiceprezes PZPPF.

Przedstawiciele krajowych wytwórców przewidują również, że kolejne perturbacje w 2018 roku może wywołać ustawa o jawności życia publicznego. Obawiają się, że wymusi ona na firmach konieczność ujawniania pełnej informacji o procesie negocjacji refundacyjnych prowadzonych z resortem zdrowia. Zdaniem PZPPF może to narazić firmy na upublicznianie danych wrażliwych.

"Ideą Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego jest pełna przejrzystość. Od tego roku wszystkie firmy zrzeszone w Związku będą publikowały wszelkie informacje na temat kooperacji z przedstawicielami zawodów medycznych. Jednak zapisy z ustawy o jawności życia publicznego biją w branżę farmaceutyczną – mogą narażać na wyłączenie z uczestniczenia w przetargach czy powodować zakłócenia w konkurencji. Brak możliwości zachowania tajemnicy przez przedsiębiorców w newralgicznych obszarach może nawet spowodować brak dostępności niektórych leków"- ocenia Grzegorz Rychwalski.


 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze