Leki deficytowe nadal problematyczne

Nawet 12 proc. aptek w małych miastach (50-100 tys. mieszkańców) ma problem z zaopatrzeniem pacjentów w leki deficytowe- wynika z analiz instytutu badawczego ABR SESTA.

W  polskich aptekach jest lepiej niż w ubiegłym roku, ale sytuacja nadal pozostawia wiele do życzenia - przekonują analitycy instytutu badawczego ABR SESTA. Ich zdaniem zaopatrzenie rynku apteczne jest lepsze niż w analogicznym okresie 2015, ale nadal wiele molekuł jest dostępna na "zamówienie"i pacjenci nie są w stanie zrealizować recept przy pierwszej wizycie w placówce.

Instytut badawczy ABR SESTA przeprowadził ponowne badanie dostępności leków w polskich aptekach - to powtórzenie analizy, która była przeprowadzana była we wrześniu 2015 roku. Przebadano wówczas 15 specyfików. Wyniki zeszłorocznego badania wskazywały, że niektóre preparaty były niedostępne aż w 20 proc. aptek.

Poprawa dostępu kosztem czasu dostawy

Zdaniem autorów badania w tym roku nastąpiła znaczna poprawa-  całkowity brak molekuł z listy wybranych leków deficytowych nie był wyższy niż w 3 proc. badanych aptek. Na zmianę wpłynęła zmiana strategii sprzedażowych firm i fakt, że wiele z tych preparatów była łatwo dostępna na zamówienie. Niestety trend trend przełożył się na nieznacznie przełożył się na spadek poziomu dostępności leków możliwych do zakupienia bezpośrednio w placówce (średnia dla wszystkich 15 badanych leków spadła z 61 do 60 proc.).

"Poprawa jest efektem minimalnego ograniczenia wywozu leków do innych krajów UE, aczkolwiek należy zauważyć, że odwrócony łańcuch dystrybucji się zmienił i odbywa się innymi kanałami. W miejsce sprzedaży leków z aptek do hurtowni weszła sprzedaż do specjalnie w tym celu założonych przychodni eksportujących na Zachód produkty lecznicze poprzez hurtownie"- przekonywał dr Stefan Piechocki, wojewódzki konsultant w dziedzinie farmacji aptecznej z województwa wielkopolskiego.

Geografia braków

W poprzednim roku największy problem z dostępnością farmaceutyków miał miejsce w zachodniej części Polski tj. w województwie zachodniopomorskim, lubuskim, dolnośląskim oraz opolskim braki leków odnotowano w 15 proc. aptek, natomiast w pozostałych regionach kraju w  7 proc. placówek. W tym roku widoczna jest znacząca poprawa, zwłaszcza biorąc pod uwagę sytuację z zeszłego roku. Brak leków notowany jest obecnie tylko w 1 proc. badanych aptek z regionu zachodniego i w 2 proc. w pozostałej części kraju.

"Rząd  przede wszystkim powinien podjąć działania dotyczące szeroko rozumianej polityki lekowej bazujące na istniejących rozwiązaniach w innych krajach Unii Europejskiej. Moim zdaniem, obecnie w ogóle jej nie ma. Przyjmowane priorytety regionalnej polityki zdrowotnej w województwach, zapoczątkowane podczas rządów poprzedniej koalicji, również nie zawierają żadnych priorytetów dotyczących farmacji"- ocenia dr Stefan Piechocki.

Badanie w formie ankiety telefonicznej zostało przeprowadzone w dniach 13-20 czerwca 2016 roku w 186 aptekach (poprzednia próba z 2015 roku to 150 punktów), z czego niemal 30 proc. to placówki apteczne, które były już monitorowane w 2015 roku.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze