E-recepta budzi nadzieje, ale również wiele obaw

Już za nieco ponad dwa miesiące pierwsi pacjenci będą mogli skorzystać z elektronicznej recepty. Zgodnie z zapowiedziami resortu zdrowia pierwsze e-recepty wystawione zostaną w Siedlcach i Skierniewicach, gdzie w połowie lutego rozpoczęto pilotaż. Zdaniem ekspertów nowe rozwiązanie niesie za sobą wiele korzyści, ale również obaw.

Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej- Elżbieta Piotrowska-Rutkowska - nie ma wątpliwości, że punktu widzenia pacjentów, a także samych aptekarzy, e-recepta jest dobrym rozwiązaniem.

"Po pierwsze będziemy mieć zagwarantowana czytelność recepty, ograniczone zostanie ryzyko popełnienia błędu przez osobę wystawiającą receptę, a także podniesiona zostanie wiarygodność recepty w kontekście recept sfałszowanych"- zauważyła prezes NRA. Zwróciła również uwagę, że po wdrożeniu rozwiązania w całym kraju pacjent będzie mógł zrealizować receptę w dowolnej aptece bez czekania na wykonanie odpisu, czy sprowadzenie leku. "Na jednej recepcie będzie wystawiany jeden produkt, co zdecydowanie ułatwi pacjentom wykup leku"- oceniała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.

Wszyscy (prawie) w gotowości...

"Apteki od bardzo dawna są skomputeryzowane i na bieżąco aktualizujemy swoje oprogramowanie komputerowe. Systemu komputerowe w aptekach służą nie tylko do prowadzenia rozliczeń z Narodowych Funduszem Zdrowia, ale również do realizacji zamówień. Jesteśmy przygotowani do wdrożenia e-recepty"- zapewniła szefowa samorządu aptekarzy.

Gotowość potwierdzili również dostawcy systemów informatycznych. Zdaniem Grzegorza Siwca, przedstawiciele Stowarzyszenia Twórców Oprogramowania Rynku Medycznego, informatyzacja systemu ochrony zdrowia musi postępować, co więcej nie należy się go bać. "Kiedyś do banków nosiliśmy czeki, dziś to narządzie praktycznie nie funkcjonuje"- dodał Grzegorz Siwiec.

...ale lekarze nie kryją obaw

W ocenie przedstawicieli środowiska lekarzy e-recepta niesie za sobą także zagrożenie. "Wdrożenie nowych systemów IT powinno się realizować równolegle do dotychczasowych rozwiązań i nie może wykluczać osób, które nie chcą uczestniczyć w świecie cyfrowym"- ocenił prof. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Jego zdaniem część z lekarzy, którzy obecnie nie mają styczności z systemami informatycznymi, nie powinna być zmuszana do ich wykorzystywania, a druki papierowe recept powinny być honorowane także po terminie 1 stycznia 2020 roku założonym przez resort zdrowia. 

Zdaniem Tomasza Zielińskiego, lekarza rodzinnego, przedstawiciela Federacji Porozumienie Zielonogórskie  i wiceprezesa Polskiej Izby Informatyki Medycznej,  Największe obawy budzą tereny wiejskie, gdzie szybkość i dostępność łączy internetowych może budzić zastrzeżenia.

"Być może pilotaż odbywający się z Siedlcach i Skierniewicach powinien się stopniowo rozwijać na kolejne miasta i obszary, aby skoku technologicznego nie dokonywać na 'głęboką wodę' i jednocześnie nie tracić lekarzy, którzy dotychczas nie uczestniczyli w cyfrowym świecie. W obliczy braków kadrowych nie stać nas na to"- ocenił Tomasz Zieliński. 

Problemem brak Internetu

Nieliczne obawy ze strony środowiska farmaceutów dotyczą m.in. problemów z dostępem do źródeł zasilania, czy ewentualnych kwestii związanych z brakiem połączenia z siecią internetową. Zdaniem Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej kluczowi okazać się mogą również dostawcy samego oprogramowania.

"Rynek oprogramowania aptecznego jest silnie zmonopolizowany. Dlatego obawiamy się również sytuacji, w której koszt utrzymania systemów będzie istotnie podnosił koszty wdrażania e-recepty"- zasygnalizowała prezes NRA.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze