NSA: jeden wyrok dwa spojrzenia

Zasad sukcesji uniwersalnej odnosi się do zezwoleń na prowadzenie aptek - tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Zdaniem sądu zezwolenia apteczne, które zostały nabyte poprzez przejęcie kapitałowe są z mocy prawa ważne i przechodzą na nabywcę. Naczelna Izba Aptekarska studzi jednak entuzjazm przedsiębiorców sieciowych i wskazuje, że jeden wyrok nie rozstrzyga o klęsce inspekcji farmaceutycznej i samorządu aptekarskiego.

Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET wskazał, że oddalenie przez NSA kasacji Głównego Inspektora Farmaceutycznego od wyroku WSA w sprawie VI SA/Wa 559/16, jaki zapadł nieco ponad rok temu, kończy chaos związany z interpretacją zasady sukcesji uniwersalnej w obszarze zezwolenia na prowadzenie apteki.

Wątpliwe przechodzenie zezwoleń

Organizacja skupiająca sieci apteczne przypomniała, że wprowadzony w 2004 roku zapis antymonopolowy tzw. 1-proc. przez ponad dziesięć lat interpretowany był wprost i oceniany był tylko w sytuacji, kiedy przedsiębiorca wnioskował o udzielenie nowego zezwolenia na prowadzenie apteki. W ocenie PharmaNETu w 2014 roku doszło jednak do radykalnej zmiany, której efektem stała się większa aktywność inspekcji farmaceutycznej i 'nowe' interpretowanie zapisów prawa a w szczególności art. 99 ust.3 Prawa farmaceutycznego.

Jak wskazał Tomasz Duraj z kancelarii DurajReck zmiana podejścia wynikała m.in. z nacisków, jakie samorząd aptekarski wywierał na inspekcję. "W rezultacie rozpoczęto administracyjną procedurę podważenia i odbierania dotychczas funkcjonujących zezwoleń, w tym procedurę odmowy zmiany zezwolenia w przypadku połączeń kapitałowych"- wskazał mecenas.

W sprawie, która została rozstrzygnięta przed NSA 27 lutego, sędziowie oddalili skargę GIF na wykładnie przedstawioną przez WSA, który ocenił, że zezwolenie na prowadzenie apteki podlega zasadzie sukcesji uniwersalnej i przechodzi na przedsiębiorców.

"Oddalając skargę kasacyjną, sąd na wstępie podkreślił, że obowiązkiem organu jest przede wszystkim kierowanie się brzmieniem przepisu, a nie pełnienie funkcji „prawotwórczej”. NSA wskazał, że art. 99 ust. 3 Prawa farmaceutycznego w ogóle nie
reguluje kwestii następstwa prawnego i nie może być traktowany jako wyjątek od zasady sukcesji uniwersalnej" – wskazał Marcin Tomasik z kancelarii Tomasik Jaworski, która reprezentowała przed sądem Związek Przedsiębiorców Aptecznych PharmaNET.
Dodał również, że w sytuacji, kiedy nie ma przepisów przewidujących wyłączenie stosowania zasady sukcesji uniwersalnej, organy inspekcji nie mają podstawy do dokonywania interpretacji, że zezwolenie nie przeszło. "W  konsekwencji, w omawianej  sprawie  znajduje zastosowanie zasada sukcesji uniwersalnej i przedsiębiorca przejął zezwolenie z mocy prawa" - ocenił Marcin Tomasik.

Przełomowy wyrok dla sieci?

Relacjonując rozprawę PharmaNET zwrócił również uwagę na uwagi NSA do pracy GIF. Zdaniem sądu inspekcja dopuściła się wykładni rozszerzającej przyznanych mu kompetencji i z zakresu dotyczącego postępowań o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki, rozszerzył swoje uprawnienia o kompetencje związane z postępowaniami dotyczącymi zmian zezwolenia. "Na marginesie wydanego rozstrzygnięcia Sąd dał również do zrozumienia, co myśli o zachowaniu organu w kontekście ochrony pacjentów i zdrowia publicznego"- powiedział Mateusz Grzech z kancelarii DurajReck, prowadzącej przed sądem sprawę poszkodowanego przedsiębiorcy. W jego ocenie znamiennie zabrzmiało pytanie zadane przez sąd pełnomocnikowi GIF. "Czy gdyby w danym województwie istniała tylko jedna apteka, to GIF zamknąłby ją ponieważ przedsiębiorca prowadzący tę aptekę przekracza 1-proc., posiadając 100 proc. aptek w województwie?"- relacjonował Mateusz Grzech.

Zdaniem PharmaNET'u wyrok NSA jest przełomowy z kilku względów. Po pierwsze ujednolica i wprowadza zrozumiałą wykładnię przepisów Prawa farmaceutycznego, które dotychczas w ocenie organizacji były na poziomie WSA niejednolite. Jednocześnie organizacja stwierdziła, że wyrok NSA ukróci "próby tworzenia przez GIF sztucznych reguł dotyczących sukcesji zezwoleń".

Samorząd aptekarzy zabiera głos

Naczelna Rada Aptekarska nie kryje, że jest zaskoczona entuzjazmem prezentowanym przez PharmaNET. Aptekarze wskazali, że wyrok utrzymał w mocy wyrok WSA, w którym skarga sieci na organy inspekcji farmaceutycznej została oddalona. W komunikacie opublikowanym na stronie izby wskazano, że w ustnym uzasadnieniu NSA jedynie uznał, że przepisy prawa farmaceutycznego nie blokują przejścia zezwolenia i w żadnym wypadku nie potwierdził, że łamanie przepisów antykoncetracyjnych jest zgodne z prawem.

"Podobne emocjonalne reakcje PharmaNET widzieliśmy po pierwszej, przegranej przez sieci aptek sprawie przed WSA, kiedy to szczycono się kolejnym „przełomowym rozstrzygnięciem”. PharmaNET przemilczał jednak fakt, iż przegrał wszystkie 16 spraw przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie (skargi sieci zostały oddalone). Jednocześnie w uzasadnieniach czternastu z nich WSA podkreślił, że zezwolenia nie przechodzą z mocy prawa na spółki przejmujące. (...)PharmaNET usilnie stara się zapomnieć, iż od dwóch wyroków wskazujących, że zezwolenia nie przeszły na kolejne spółki, kancelarie reprezentujące sieci nie wniosły skarg kasacyjnych, przez co wyroki te stały się prawomocne. Sieci aptek zaakceptowały tym samym stanowisko WSA o nieprzechodzeniu zezwoleń"- czytamy w komunikacie NRA.

Samorząd zawodowy podkreślił również, że pominie milczeniem zachwyt jaki prawnicy sieci aptecznych prezentowali nad rozważaniami NSA w kwestii „co by było, gdyby w województwie istniała tylko jedna apteka”. Zdaniem organizacji  określanie mianem  „przełomowego” każdego fragmentu uzasadnienia choćby minimalnie potwierdzającego stanowisko sieci stało się już standardem.

"Dla przedstawicieli samorządu aptekarskiego jest w pełni zrozumiałe, że po tak długiej serii porażek, za „przełom” dający nadzieję PharmaNET uznaje nawet homeopatyczną dawkę sukcesu. Jednak w ocenie NRA, budowanie emocjonalnych wypowiedzi, mających przekonać opinię publiczną o legalności działań spółek naruszających przepisy antykoncentracyjne wydaje się być zdecydowanie przedwczesne"- oceniają aptekarze.

 

 

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze