Apteki sieciowe nie chcą być wykluczone

Ustawa "Apteka dla Aptekarza" nadal budzi wiele kontrowersji- nawet rok po jej wdrożeniu. Tym razem gwałtowną reakcję Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET wywołała konferencja, jaką na poniedziałek zaplanował resort zdrowia.

Organizację skupiającą apteki sieciowe oburzyła zapowiedź konferencji, jaka w poniedziałek 21 maja ma się odbyć w resorcie zdrowia. Spotkanie w ministerstwie poświęcone będzie podsumowaniu roku funkcjonowania ustawy tzw. "Apteka dla Aptekarza" i ma się odbyć z udziałem wiceministra zdrowia Marcina Czecha oraz wiceprezesa NRA Marka Tomkowa.

"W rozmowie telefonicznej  z urzędnikiem Ministerstwa Zdrowia, pytani o szczegóły wydarzenia, zostaliśmy odesłani do organizatora konferencji, którym okazał się pracownik Naczelnej Izby Aptekarskiej. Sposób zorganizowania tego wydarzenia, jak i sam fakt bezpośredniego zaangażowania w nie Ministerstwa Zdrowia odbieramy jako rzecz niezrozumiałą i budzącą głęboki niepokój. Wobec zaistniałej sytuacji wyrażamy stanowczy sprzeciw i domagamy się odwołania wspomnianej konferencji"- ocenia Marcin Piskorski, prezes PharmaNET'u, w piśmie przesłanym do redakcji.

Jego zdaniem Ministerstwo Zdrowia powinno działać w sposób obiektywny i transparenty, zapewniający równe traktowanie wszystkich partnerów społecznych. Jednocześnie wskazał, że we władzach samorządu aptekarskiego zasiadają osoby prowadzące jednocześnie apteki w ramach własnej działalności gospodarczej lub spółek osobowych na lokalnych rynkach. Przez co samorząd aptekarski  powinien być traktowany jako organizacja przedsiębiorców.

"Czynią tak sądy powszechne od lat dziewięćdziesiątych wskazując, że odmienne podejście umożliwiłoby „wykorzystywanie działalności organów samorządu zawodowego jako kamuflażu dla prowadzenia ukrytych działań godzących w wolną konkurencję i tym samym naruszających ustawę antymonopolową” (wyrok Sądu Antymonopolowego z dnia 6 lipca 1994 r. XVII Amr 8/94). Jednoznaczne opowiadanie się przez Ministerstwo Zdrowia po stronie jednego z bloku przedsiębiorców rodzi też pytania czy nie jest to forma niedozwolonej pomocy publicznej. Tym bardziej, że popierana przez Ministerstwo regulacja jest skrajnie kontrowersyjna. Od nowelizacji minął już niemal rok, a korzyści dla pacjentów nadal ciężko się doszukać. Motywacją dla uchwalenia zmian w prawie było zapewnienie powstawiania nowych aptek na terenach słabiej zaludnionych. Jak wynika z danych otrzymanych od wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych, liczba wniosków o wydanie nowych zezwoleń złożonych po wejściu w życie AdA jest znikoma, co spowoduje, że żądany efekt najprawdopodobniej nie zostanie osiągnięty. Tak samo jak zahamowanie wywozu leków deficytowych – ten nielegalny proceder w żaden sposób nie osłabł po wprowadzeniu regulacji. Świadczy to o pozorności argumentacji projektodawców"- ocenił Piskorski.

Przedstawiciel PharmaNET zaapelował jednocześnie o odwołanie poniedziałkowej konferencji oraz rozpoczęcie rzetelnego i odpowiedzialnego dialogu z udziałem wszystkich interesariuszy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze