NSA uwzględnił skargę kasacyjną w sprawie odmowy refundacji leku z marihuany

Skargę kasacyjną złożyła pacjentka cierpiąca na aglodystrofię – rzadką chorobę powodującą dotkliwy i uniemożliwiający normalne funkcjonowanie ból kończyn. Zaskarżyła decyzję ministra zdrowia, który odmówił jej prawa do refundacji leku Bediol z suszu marihuany.

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uwzględniając skargę pacjentki, uchylił zarówno wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, jak i odmowną decyzję resortu zdrowia.

Jedną z podstaw odmowy ministra zdrowia był wymóg spełnienia wszystkich przesłanek refundacji, natomiast sędzia Krystyna Anna Stec w uzasadnieniu orzeczenia podała, że kryteria refundacji nie muszą być spełniane łącznie.

"NSA uważa, że są to okoliczności mogące mieć wpływ na decyzję o rekomendacji, ale nie ma konieczności, aby występowały one łącznie, kumulatywnie" – zaznaczyła.

Sąd wskazał też, że skoro nie ma wymogu łącznego przypisania przesłanek refundacji, każdą z nich  należy rozpatrywać indywidualnie i przypisać jej właściwe znaczenie. Zwrócił również uwagę, że we wcześniejszych postępowaniach materiał dowodowy nie został właściwie rozpoznany. Minister zdrowia pominął opinie biegłych mówiące o konieczności przyznania refundacji w sytuacji, gdy lek jest jedyną dostępną formą terapii. 

Chora na aglodystrofię zwróciła się z prośbą do Ministerstwa Zdrowia o refundację leku Bediol w 2017 r. Kwota, o którą się ubiegała to 600 złotych miesięcznie. Szef resortu odmówił, argumentując to tym, że wnioskodawczyni nie spełnia warunków refundacji, czyli m.in. warunku skuteczności klinicznej i praktycznej, bezpieczeństwa stosowania, relacji korzyści zdrowotnych do ryzyka stosowania, konkurencyjności cenowej oraz wpływu na wydatki ze środków publicznych. W odpowiedzi na odmowę kobieta wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który podtrzymał jednak decyzję ministra. Uwzględniając wniesioną później skargę kasacyjną, NSA wskazał, że sąd poprzedniej instancji nie uwzględnił pominięcia przez ministra potwierdzenia zapotrzebowania na sprowadzenie leku z zagranicy oraz opinii lekarza prowadzącego.

W sprawę zaangażowany był Rzecznik Praw Obywatelskich, który zarzucił WSA, że podtrzymał swoją decyzją wadliwy stan prawny.

"Sprawa dotyczy chorej z ultra rzadką chorobą. Tym bardziej jest to ważne, że ci ludzie muszą być widziani w masie chorych. Sąd ratuje tutaj prawo do ochrony godności tej chorej, ponieważ walczymy o uśmierzenie bólu. Gdyby ten wyrok się utrzymał, mielibyśmy załamanie w propacjenckiej linii, która jest bardzo ważna dla obywateli" – skomentowała orzeczenie Paulina Kieszkowska-Knapik, pełnomocniczka skarżącej.

Mec. Jolanta Woźniczka, pełnomocniczka Ministerstwa Zdrowia, wniosła o uchylenie skargi. Zwróciła uwagę, że refundacja powinna obejmować leki o potwierdzonej skuteczności klinicznej – w przypadku leku Bediol według resortu ten warunek nie był spełniony. Dodała także, że wydając decyzję minister kierował się fachową i wiarygodną opinią ekspertów.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Medyczne użycie marihuany nadal ograniczone

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze