PZPPF zgłasza uwagi do polityki lekowej państwa

W piątek (27 lipca) kończy się termin nadsyłania uwag do projektu „Polityki Lekowej Państwa 2018-2022”. Zrzeszający krajowych producentów leków Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego przesłał kilkanaście uwag. Ich uwzględnienie ułatwi jego zdaniem realizację założonych w tym dokumencie celów.

„Z zadowoleniem przyjęliśmy deklaracje ujęte w projekcie „Polityki Lekowej Państwa 2018-2022” dotyczące wzmocnienia roli przemysłu farmaceutycznego zlokalizowanego w Polsce. Jednak z uwagi na brak wcześniejszych konsultacji z branżą zaproponowanych rozwiązań, konieczne są zmiany w tym dokumencie” – mówi Katarzyna Dubno, wiceprezes PZPPF.

Krajowi producenci nie chcą uczestniczyć w paybacku

PZPPF sprzeciwia się tzw. paybackowi, czyli pokrywaniu przez krajowych wytwórców leków 100 proc. przekroczenia budżetu NFZ na refundację leków. Zgodnie z obecnymi przepisami, firmy farmaceutyczne płacą połowę tej nadwyżki. Jednak w związku z tym, że leki produkowane przez krajowy przemysł przynoszą NFZ wymierne korzyści, a branża ta przyczynia się do rozwoju polskiej gospodarki, związek postuluje, by zwolnić z konieczności płacenia paybacku producentów krajowych.

„Trzeba też wziąć pod uwagę, że zmiany demograficzne, postępujący proces starzenia się społeczeństwa oraz wzrost zachorowań na choroby przewlekłe będą powodowały większe zapotrzebowanie na leki, co grozi przekroczeniem budżetu refundacyjnego. Tymczasem payback może spowodować ograniczenia w dostępności leków pod koniec roku, ponieważ producenci stojący w obliczu grożącego im płacenia za nadwyżki w budżecie NFZ, będą ograniczali dostawy leków” – przestrzega Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes PZPPF. 

Krajowi producenci nie mają wpływu na decyzje Ministerstwa Zdrowia dotyczące obejmowanie refundacją nowych terapii lekowych, co może być przyczyną przekroczeń budżetu i uruchomienia paybacku. 

Ponieważ producenci leków, którzy podpisują z resortem zdrowia umowy podziału ryzyka, są zwolnieni z paybacku, PZPPF postuluje, aby takie umowy wygasały wraz z upływem ochrony patentowej leków, których dotyczą oraz pojawieniem się na rynku konkurencji.

Potrzebne są zmiany w Refundacyjnym Trybie Rozwojowym

PZPPF jest zadowolony, że w projekcie znalazł się zapowiadany od dawna Refundacyjny Tryb Rozwojowy (RTR), czyli premiowanie producentów leków przyczyniających się do rozwoju polskiej gospodarki. Konieczne jest jednak doprecyzowanie w nim pojęcia „prorozwojowa polityka refundacyjno-cenowa” wobec Partnerów Polskiej Gospodarki. W opinii krajowych producentów leków największą barierą rozwoju tej branży w Polsce jest bowiem zmniejszająca się rentowność, wynikająca z prowadzonej polityki cenowej. 

„Krajowy sektor farmaceutyczny bardzo intensywnie się rozwija, poprawia innowacyjność gospodarki, zwiększa poziom zatrudnienia i wpływa na rozwój gospodarki opartej na wiedzy. Dlatego, wzorem innych bogatych krajów, zasługuje na wsparcie rządu” – podkreślają.

PZPPF zdecydowanie sprzeciwia się natomiast propozycji wypracowywania nowych zasad preskrypcji i finansowania leków biorównoważnych przez zespół ekspertów powołany przez Ministra Zdrowia. Według związku zasady zamiany leków biologicznych są już opracowane i stosowane w innych krajach UE. Nie ma zatem potrzeby tworzenia dodatkowych opracowań i powoływania dodatkowych zespołów eksperckich. „Jest to sprzeczne z działaniami podejmowanymi przez znacznie bogatsze kraje niż Polska, takie jak Francja, Wielka Brytania, Włochy, Portugalia, Niemcy, czy kraje skandynawskie, które aktywnie wspierają stosowanie leków biorównoważnych” – przekonują członkowie związku.

Nie można pozbawiać pacjentów dostępu do leków

Wątpliwości PZPPF budzi pomysł przeprowadzenia analizy efektywności klinicznej starszych molekuł wraz z oceną dostępności alternatywnych opcji terapeutycznych oraz stopniowe usuwanie z listy refundacyjnej leków o mniejszej skuteczności klinicznej. „Zarówno interes pacjentów, głównie starszych, przyjmujących od lat skuteczne w ich przypadku leki, jak i producentów wymaga określenia ścisłych kryteriów usuwania leków z listy refundacyjnej, a takich kryteriów w dokumencie nie ma” – tłumaczą w PZPPF. 

Poza tym, krajowi producenci leków są przeciwni wprowadzeniu obligatoryjnej ordynacji leków według nazw międzynarodowych. Według nich takie rozwiązanie doprowadzi do sytuacji, w której apteki będą miały obowiązek wydawania najtańszych, dostępnych zamienników, które nie gwarantują ani ciągłości dostaw, ani też dostępności. „Rozwiązanie to promuje producentów pozaeuropejskich i naraża pacjentów na błędy w przyjmowaniu leków. Zważywszy na to, że najtańszy lek nie pokrywa nigdy potrzeb rynkowych, pacjenci mogliby zostać pozbawieni dostępu do terapii” – przestrzegają autorów projektu „Polityki Lekowej Państwa 2018-2022” członkowie PZPPF.

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze