Chińska firma wycofuje przeterminowane szczepionki na wściekliznę

Firma Changchun Changsheng, została zmuszona do wycofania z rynku krajowego i zagranicznego partii szczepionek przeciwko wściekliźnie zawierających przeterminowane składniki. Chińskie służby sanitarne wykazały, że od kwietnia 2014 r. producent dopuszczał się licznych nadużyć, m.in. manipulował datami ważności produktów leczniczych.

Kolejny, po aferze z lekami zawierającymi substancję czynną walsartan, skandal w chińskim przemyśle farmaceutycznym. Chińska agencja Xinhua poinformowała, że w wyniku śledztwa prowadzonego przez rządowych inspektorów podjęto działania mające na celu sprawne wycofanie z rynku krajowego i zagranicznego wadliwych szczepionek przeciw wściekliźnie – niestety komunikat mediów ani komisji zdrowia nie precyzował, z jakich państw wycofano produkt. Jak wykazało śledztwo, rada nadzorcza firmy już w 2017 r. wiedziała o całej sytuacji, ale nie podjęła żadnych działań.

Po ujawnieniu afery chińskie władze nakazały natychmiastowe wstrzymanie produkcji.

Nie są to jedyne nieprawidłowości, do których doszło w firmie  Changchun Changsheng. Pod odkryciu wadliwych szczepionek do opinii publicznej przedostała się informacja o podobnej sytuacji sprzed kilku lat, kiedy to do obrotu zostało dopuszczonych 252 tys. szczepionek Di-Per-Te przeciwko błonicy, tężcowi i kokluszowi – wszystkie obowiązkowo podawane dzieciom do trzeciego miesiąca życia. Nie stwarzały one wprawdzie zagrożenia dla zdrowia, ale miały wątpliwą skuteczność. Firmę ukarano wówczas jedynie wysoką grzywną.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze