Pacjenci o projekcie listy refundacyjnej: Brak rozwiązań terapeutycznych dla kardiologii i onkologii

Zaproponowany kształt wrześniowej listy refundacyjnej nie pozwoli spełnić przyjętych przez MZ założeń zmniejszenia umieralności na raka czy choroby układu sercowo-naczyniowego. Lista nie obejmuje nowych opcji leczenia w obszarach kardiologii, onkologii, cukrzycy i chorób układu oddechowego – alarmuje PUOP Obywatele dla Zdrowia.

Na stronie resortu zdrowia pojawił się w ostatnich dniach projekt obwieszczenia wrześniowej listy refundacyjnej. Zdążył on już wzbudzić sporo wątpliwości w środowisku pacjenckim. Teraz głos w tej sprawie zabrali Obywatele dla Zdrowia.

Organizacja wskazuje, że nowa lista refundacyjna nie uwzględnia leków z obszaru onkologii, kardiologii, cukrzycy oraz schorzeń układu oddechowego, ale nie zawiera także opcji terapeutycznych dla chorych na osteoporozę i hipercholesterolemię rodzinną. Zwłaszcza ci drudzy są w trudnej sytuacji – szczególnie, gdy chorują na ciężką postać hipercholesterolemii i nie reagują na leczenia statynami. Skazuje ich to na bolesne i związane z wieloma powikłaniami zabiegi LDL-aferezy oraz ryzyko przedwczesnej śmierci. 

Obywatele dla Zdrowia skrytykowali również usunięcie z listy 75 plus leków na osteoporozę. 

„Drugim powodem naszego zaniepokojenia jest fakt, zniknięcia z listy leków 75plus nowoczesnego leczenia osteoporozy. W kontekście wyzwań demograficznych (…) bardzo ważną decyzją poprawiającą sprawność i samodzielność seniorów było umieszczenie na liście 75plus nieodpłatnych leków na osteoporozę, w tym skutecznego, łatwego w podawaniu leku biologicznego” – piszą Obywatele dla Zdrowia.

Organizacja powołuje się na dane, według których koszt leczenia powikłań po złamaniach osteoporotycznych dla polskiego systemu opieki zdrowotnej to około 3 miliardy rocznie. Światowe standardy leczenia osteoporozy wskazują, że u chorych z ryzykiem złamania wyższym niż 10 proc. i tych, u których doszło już do złamania niskoenergetycznego powinna być wdrożona terapia farmakologiczna.

Krytycznie odniosła się do projektu wrześniowej listy refundacyjnej także Fundacja Alivia. Organizacja zwróciła uwagę, że nie zawiera on nowych leków onkologicznych.

"Trudno nam zaakceptować tę sytuację, tym bardziej że skuteczne terapie onkologiczne, zalecane przez międzynarodowe towarzystwa naukowe, wciąż nie są w Polsce finansowane ze środków publicznych" - czytamy w jej stanowisku.

Projekt wzbudził także wątpliwości Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych. PKPO, podobnie jak Fundacja Alivia, że wrześniowy projekt listy pomija terapie oczekiwane przez chorych na ostrą białaczkę limfocytową, szpiczaka mnogiego, taka jelita grubego i piersi oraz niepłaskonabłonkowego raka płuca.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze