Pierwsza faza programu pilotażowego e-recepty już się zakończyła

Maja Marklowska-Dzierżak

Ponad 24 tysiące elektronicznych recept wystawiło do tej pory 66 lekarzy z dziewięciu placówek medycznych uczestniczących w programie pilotażowym. Rekord padł 11 września — tego dnia pacjentom wydano 1089 e-recept.

Ministerstwo Zdrowia podsumowało pierwszą fazę pilotażu e-recepty, realizowaną początkowo w Siedlcach i Skierniewicach, a od niedawna również w Wysokim na Lubelszczyźnie i w Krynicy-Zdroju. Lekarze w tych ośrodkach nadal wystawiają elektroniczne recepty, a pacjenci realizują je w aptekach. Stale poszerza się również grono pacjentów, którzy decydują się na taką formę dokumentu uprawniającego do skorzystania przez nich z refundacji leków. Wzrasta również liczba podmiotów leczniczych zainteresowanych udziałem w pilotażu, w ostatnim czasie dołączył do nich Enel-Med.

Aby zachęcić farmaceutów do włączenia się do programu pilotażowego, resort zdrowia zamierza zwiększyć dla nich liczbę szkoleń, obejmując nimi cały kraj. Na stronie Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ) opublikowano listę najczęściej zadawanych pytań wraz z odpowiedziami na temat obsługi recept w formie elektronicznej oraz poszerzono zakres działania infolinii dla farmaceutów i lekarzy.

Pilotaż e-recepty - co poszło nie tak

„Wiele naszych początkowych obaw nie sprawdziło się” — poinformował Janusz Cieszyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Przyznał jednak, że było trochę problemów związanych przede wszystkim z procesem rejestracji farmaceutów do systemu P1 i wygenerowaniem dla nich certyfikatu, a także z działaniem oprogramowania aptecznego i gabinetowego. Wiceminister nazwał te problemy „chorobami wieku dziecięcego”, z którymi ministerstwo „doskonale sobie radzi”.

„Mimo że większość problemów leżała po stronie dostawców oprogramowania, wzięliśmy na siebie rolę pośrednika między lekarzami i farmaceutami a producentami tego oprogramowania” — podkreślił Janusz Cieszyński.

Opierając się na dotychczasowych doświadczeniach wynikających z pilotażu, Ministerstwo Zdrowia zamierza dokonać zmian w procesie rejestracji aptek. Okazało się bowiem, że wielu farmaceutów nie zdążyło jeszcze zaktualizować swoich danych w bazie inspekcji farmaceutycznej. A bez aktualnych danych nie ma możliwości wygenerowania certyfikatu niezbędnego do podłączenia do systemu.

Tym, co bardzo pozytywnie zaskoczyło organizatorów pilotażu, jest duży udział w nim starszych pacjentów. Z danych ministrstwa wynika, że osoby powyżej 60. roku życia stanowiły 53 proc. wszystkich pacjentów realizujących w aptekach elektroniczne recepty, przy czym najwięcej, 28 proc., było osób w wieku 61-70 lat. Najstarszy pacjent miał 98 lat. Większość pacjentów (61 proc.) uczestniczących w pilotażu to kobiety.

Ze statystyk MZ wynika również, że najwięcej recept w formie elektronicznej wystawianych jest między godz. 8.00 a 9.00, natomiast realizowane są one najczęściej w godz. 10.00-11.00. Co trzecia e-recepta jest realizowana w ciągu pół godziny od jej wydania, 55 proc. w ciągu 24 godzin. Najwięcej e-recept wystawianych jest na refundowane leki kardiologiczne, w tym głównie na nadciśnienie.

E-recepta: harmonogram działań na najbliższe miesiące

Resort przygotowuje się teraz do wdrożenia systemu elektronicznych recept w całym kraju. Przed końcem tego roku powinien zostać ogłoszony harmonogram włączania do pilotażu kolejnych placówek medycznych. Farmaceuci mogą podłączać swoje apteki do systemu e-recepty samodzielnie, korzystając ze strony internetowej CSIOZ.

11 września minister zdrowia Łukasz Szumowski podpisał rozporządzenie w sprawie recept, regulujące zasady wystawiania elektronicznych dokumentów i ich realizacji. „Dla farmaceutów to ogromna wygoda, bo zniknie konieczność taksacji recept w formie papierowej. Nie trzeba będzie już opisywać recept ręcznie, a przypomnę, że chodzi o około 250 milionów takich dokumentów rocznie. Od 1 stycznia 2019 r. wszystko będzie się odbywało w systemie elektronicznym” — powiedział wiceminister Janusz Cieszyński.

Elektroniczny dokument realizacji recepty będzie dostępny nie tylko dla farmaceutów, ale też dla pacjentów. W Internetowym Koncie Pacjenta ma zostać w przyszłości udostępniona nowa zakładka „Moje leki”, gdzie będzie można znaleźć informację, kiedy i jaki lek został wykupiony w aptece.

W elektronicznym dokumencie realizacji recepty ma zostać uwzględniona również seria wydanego leku. „Ta zmiana jest bardzo istotna między innymi w kontekście problemu, jaki mieliśmy ostatnio z lekami zawierającymi pochodzący z Chin walsartan, a kiedyś z corhydronem. Chcąc wycofać jakiś lek z obrotu, będziemy w stanie bardzo szybko dotrzeć do wszystkich pacjentów, którzy go otrzymali. Osoby posiadające Internetowe Konto Pacjenta (IKP) zostaną powiadomione SMS-em lub mailem, w zależności od tego, jakie dane udostępniły. Do pozostałych pacjentów będzie można dotrzeć poprzez wygenerowanie ich listy z systemu” — wyjaśnił wiceminister zdrowia.

Cały przyszły rok, jak podkreślił Janusz Cieszyński, ma stać pod znakiem sukcesywnego podłączania kolejnych placówek ochrony zdrowia do systemu P1. W przypadku aptek proces ten ma zakończyć się jeszcze w tym roku, tak aby od 1 stycznia 2019 r. można było realizować e-recepty w każdej aptece w Polsce. Resort nie przewiduje przesunięcia tego terminu. „Przepisy, na podstawie których oczekujemy od aptek podłączenia się do systemu P1, obowiązują od lipca ubiegłego roku” — przypomniał wiceminister.

Od 1 stycznia 2019 r. wszystkie realizowane e-recepty będą widoczne w systemie. Gdy elektroniczne recepty będą już wystawiać wszyscy lekarze, ministerstwo planuje sukcesywne wprowadzanie w nim dodatkowych funkcji, takich jak np. interakcje między lekami. Będzie to jednak możliwe dopiero wtedy, gdy w systemie dostępny będzie komplet informacji widocznych dla MZ i NFZ, a przede wszystkim dla pacjenta i lekarza.
Jak poinformował wiceminister zdrowia, w połowie października tego roku ma ruszyć pilotaż e-skierowań, którym zostanie objęta medycyna sportowa. Wprowadzenie obowiązku wystawiania e-skierowań planowane jest na początek 2021 r. Rok później — obowiązkowa wymiana dokumentacji medycznej z papierowej na elektroniczną.

W wielu aptekach trzeba wymienić komputery

Okazuje się jednak, że poziom informatyzacji aptek, które mają czas do końca tego roku na podłączenie się do systemu P1, pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Około 30 proc. wszystkich placówek aptecznych używa komputerów, które pracują na przestarzałym systemie operacyjnym Windows XP, nieaktualizowanym już od czterech lat, nawet pod względem bezpieczeństwa. Na tych komputerach przechowywane są dane pacjentów…

Nie ulega wątpliwości, że ten sprzęt trzeba wymienić. Pytanie tylko, kto ma za to zapłacić? W opinii Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek, rozwiązaniem problemów związanych z przestarzałą infrastrukturą techniczną może być… jednorazowy podatek w wysokości 40 tys. zł nałożony na apteki sieciowe.

„Nikt chyba nie zaprzeczy, że e-recepta i szerzej — informatyzacja służby zdrowia jest konieczna. Rynek dostosowuje się do oczekiwań pacjentów i trendów panujących w innych branżach. Jeśli inwestycja ta zostanie przeprowadzona mądrze, przyniesie same korzyści. Ważne, by wiedza, dane pozyskiwane ze skanowania rynku, służyły wyciąganiu wniosków i poprawianiu systemu” — podkreśla ZAPPA.

Jednocześnie wskazuje, że wiele placówek, głównie indywidualnych, działa na granicy opłacalności. Dlatego z dużą obawą aptekarze przyglądają się propozycji resortu zdrowia, zgodnie z którą apteki powinny na własny koszt dostosować swoją infrastrukturę informatyczną do, jak podkreślają, wciąż nieokreślonych w żadnym dokumencie warunków technicznych, i to do końca tego roku.

„Im bardziej przepis jest nierealny, tym trudniej potraktować go poważnie. Równie dobrze można by wymagać od aptekarzy, żeby w grudniu zapłacili dodatkowy podatek od każdej apteki w wysokości 20 tys. zł. A idąc dalej tym tropem, można by podjąć decyzję, nawet drogą ustawy, że od stycznia 2019 r. muszą zamknąć swoje apteki i szukać innej pracy” — ocenia ZAPPA.

Według związku, państwo od lat sięga po oszczędności aptekarzy, choćby przeceniając leki, za które już zapłacili. Ponadto są karani finansowo przez NFZ za realizację recept zawierających jakiś marginalny błąd formalny. „Pacjent potrzebuje leku, jest ubezpieczony, ma prawo do refundacji, więc ją otrzymuje. Aptekarz dobrze wykonał swoją pracę, ale wygenerował marżę ujemną, potem cofnięto mu kwotę refundacji, czyli de facto to on zrefundował lek pacjentowi, i na koniec wlepiono mu karę. W takich sytuacjach tracimy co roku tysiące złotych. Nie jesteśmy więc w stanie inwestować w sprzęt komputerowy i oprogramowanie. I nie jest to nasza zła wola” — przekonuje ZAPPA.

Propozycję jednorazowego opodatkowania sieci aptecznych związek tłumaczy tym, że aptekarze co do zasady płacą podatki, natomiast sieci apteczne co do zasady tego nie robią. „Korzystając więc z sytuacji, że mniej więcej mamy po 50 proc. rynku, proponujemy opodatkować sieci jednorazową kwotą 40 tys. zł. od każdej apteki i z uzyskanych środków zakupić dla wszystkich wymagany sprzęt. To rozwiązanie salomonowe i z pewnością bardziej realne” — oceniają członkowie związku.

Konkurs „Pilot e-recepty” rozstrzygnięty

31 sierpnia zakończył się trwający miesiąc konkurs na największą liczbę elektronicznych recept wystawionych w ramach pilotażu w powiatach siedleckim i skierniewickim. Pierwsze miejsce zdobyła w nim Agata Wawrzyńczak, lekarka z powiatu skierniewickiego, która wystawiła 3968 takich recept. Na drugim miejscu uplasował się Tomasz Baszun (2461 e-recept), a na trzecim Mateusz Kraska (2098 e-recept) — obaj z powiatu siedleckiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze