Co mamy na myśli, gdy mówimy o innowacjach farmaceutycznych?

Dyskusja o innowacjach w polskim sektorze farmaceutycznym musi wyjść z jednoznacznego rozumienia, czym one są. Stąd poniższe pytania, które skierowaliśmy do: Krzysztofa Kopcia, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, Ireny Rej, prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”, Piotra Jakubczaka, dyrektora IQVIA Polska, Pauliny Skowrońskiej, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych POLFARMED, Barbary Jagielak, dyrektor ds. relacji zewnętrznych w Grupie Polharma, Bogny Cichowskiej-Dumy, dyrektor generalnej Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.

1. Kiedy możemy mówić o innowacji farmaceutycznej? Jakie warunki muszą być spełnione, aby daną technologię uznać za innowacyjną?

Krzysztof Kopeć

Pojęcia innowacji w farmacji nie można ograniczać jedynie do rozwoju innowacyjnych molekuł. To tylko część innowacyjnych rozwiązań, kreowanych przez przemysł farmaceutyczno-biotechnologiczny na całym świecie. Obecnie największa światowa agencja rejestrująca innowacyjne leki, amerykańska Food and Drug Administration dopuszcza do obrotu około 40 innowacyjnych molekuł rocznie. Gdyby uznać, że tylko ta liczba wdrożonych i opatentowanych wynalazków jest reprezentatywna dla oceny potencjału innowacyjności sektora farmaceutyczno-biotechnologicznego, okazałoby się, że w porównaniu z innymi branżami nie jest on wysoki.

Tymczasem tak nie jest. Uwzględnienia wymagają bowiem pozostałe wynalazki generowane przez ten przemysł. Stanowią one innowacyjne rozwiązania chronione patentami procesowymi, np.: nowe procesy otrzymywania substancji aktywnych, nowe formy technologiczne, nowe dawki i wskazania. Rozwiązania te stanowią istotną wartość dodaną z punktu widzenia leczenia pacjenta, ale też wpływu na gospodarkę. Wątpliwości budzą pseudoinnowacje, mające na celu jedynie przedłużenie ochrony patentowej leku, a więc monopolu rynkowego.

Irena Rej

Innowacja w sektorze farmaceutycznym odnosi się do wielu obszarów i obejmuje opracowywanie całkiem nowych leków, jak również udoskonalanie już istniejących, zarówno innowacyjnych, jak i generycznych (innowacja inkrementalna). Dotyczyć to może nowych form aplikacyjnych, zwiększających komfort pacjenta, łączenia dwóch leków w jedną formę, nowych metod syntezy. Generalnie chodzi o poprawienie efektywności stosowania i ograniczanie działań niepożądanych.

Barbara Jagielak

Innowacje w przemyśle farmaceutycznym nie polegają wyłącznie na opracowaniu całkowicie nowych leków oryginalnych. Są nimi również: udoskonalenia procesów produkcyjnych, nowe sposoby syntezy chemicznej znanych już wcześniej substancji farmaceutycznych, nowe postaci leków itp. W literaturze przedmiotu wyróżnia się dwa poziomy innowacji w farmacji:
a) innowacje rewolucyjne i radykalne — polegają one na opracowaniu nowych związków chemicznych/białek lub też nowego sposobu leczenia określonej jednostki chorobowej;
b) innowacje inkrementalne — udoskonalające, ewolucyjne, adaptacyjne, które zmierzają do udoskonalenia dostępnych terapii i dostosowania ich do potrzeb pacjenta.

Udoskonalenie to może polegać m.in. na ulepszeniu procesów produkcyjnych (zwiększeniu poziomu sterylności produkcji), opracowaniu nowych metod syntezy dostępnych substancji, ograniczeniu zakresu działań niepożądanych, projektowaniu nowych form aplikacyjnych dostępnych produktów ukierunkowanych na zwiększenie komfortu pacjenta itp. Innowacje te dotyczyć mogą zarówno produktów oryginalnych, jak i generycznych/biopodobnych.

Od momentu zaistnienia produktu po raz pierwszy do czasu pojawienia się produktu generycznego mija przynajmniej 10 lat. W tym czasie w większości dziedzin nauki dokonuje się postęp technologiczny, który stawia przemysł generyczny w uprzywilejowanej pozycji. Rozwijając nowy produkt, mamy do swojej dyspozycji bardziej zaawansowane możliwości poznawcze, a także lepsze materiały i technologie.

Kolejnym kluczowym etapem rozwoju produktu są aktywności formulacyjne, które zmierzają do opracowania składu oraz procesu wytwarzania produktu. Do dyspozycji mamy różne właściwości substancji czynnej, duży wachlarz substancji pomocnicznych, a także szereg technologii wytwarzania.

Polski przemysł farmaceutyczny od wielu lat prowadzi prace badawcze nad ulepszaniem obecnie dostępnych produktów leczniczych, m.in. pod kątem zwiększenia bezpieczeństwa i efektywności ich stosowania, czy też ograniczenia skutków ubocznych towarzyszących terapii. Prace prowadzone w tym kierunku mają również na względzie zwiększenie dostępu pacjenta do nowoczesnych terapii oraz ułatwienie przestrzegania zaleceń lekarza przez pacjentów. W tym zakresie opracowywane są w szczególności nowe formy aplikacyjne leków (postaci, drogi podania) oraz bardziej efektywne kosztowo/ulepszone technologie ich wytwarzania. Rośnie znaczenie złożonych produktów leczniczych, stanowiących połączenie dwóch lub więcej substancji aktywnych. Produkty takie ukierunkowane są na zwiększenie tolerancji leku przez pacjenta, ograniczenie działań niepożądanych, ułatwienie współpracy pacjenta z lekarzem, a czasem na zwiększenie skuteczności leku. Z części prowadzonych badań wynika, że przyjmowanie produktów złożonych (połączenia substancji aktywnych) może charakteryzować się wyższą skutecznością niż stosowanie poszczególnych substancji czynnych w postaci odrębnych produktów leczniczych.

Choć te ulepszenia pozornie wydają się prostą modyfikacją istniejących leków, to jednak opracowanie takich zmian, przy równoczesnym zachowaniu właściwości leków, wymaga czasu i ogromnych nakładów finansowych. Zyskują na tym pacjenci, którzy otrzymują do dyspozycji bezpieczniejsze, łatwiejsze w aplikacji i bardziej „przyjazne” farmaceutyki. Przykładem mogą być innowacyjne formulacje leków wprowadzanych przez krajowy przemysł farmaceutyczny, takie jak:

  • nowe formy podania leków: tabletki do żucia, tabletki szybko rozpadające się w jamie ustnej (ODT),
  • wielodawkowe krople do oczu bez środka konserwującego,
  • nowe kombinacje (dwie lub więcej substancji aktywnych w jednej tabletce),
  • iniekcje o modyfikowanym uwalnianiu (podanie raz na miesiąc lub raz na trzy miesiące),
  • maskowanie smaku (szczególnie dla leków pediatrycznych),
  • kapsułki żelatynowe miękkie typu twist off,
  • ready to use — infuzje gotowe do podania w leczeniu szpitalnym,
  • innowacyjne systemy uwalniania substancji czynnej, zapewniające bardziej powtarzalny profil jej uwalniania do organizmu.

Najbardziej widocznym trendem badawczym ostatnich lat jest także przesu     jakości produktów biologicznych (zarówno innowacyjnych, jak i biopodobnych).

Bogna Cichowska-Duma

Zgodnie z definicją OECD, innowacja oznacza wprowadzenie do praktyki gospodarczej nowego lub znacząco ulepszonego rozwiązania w odniesieniu do produktu, procesu lub organizacji, różnego od istniejących do tej pory. Dla pacjenta najistotniejsze są farmaceutyczne innowacje produktowe, tj. wprowadzenie leków wyróżniających się na tle istniejących produktów nowością w zakresie cech i zastosowań. Jednocześnie oprócz nowości, innowacyjny lek musi również oferować poprawę wypełnienia potrzeb zdrowotnych w porównaniu z istniejącymi metodami leczenia. Lek przełomowy natomiast powinien odpowiadać na znaczącą, niezaspokojoną potrzebę zdrowotną i zapewniać wysoką skuteczność działania.

Innowacyjne leki na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci przyczyniły się nie tylko do wydłużenia ludzkiego życia, ale również do poprawy jego jakości. Ogromnym przełomem dla chorych na WZW C było udostępnienie bezinterferonowej terapii, pozwalającej na wyleczenie pacjenta zarówno na początku choroby, jak i wówczas, gdy jest ona już bardzo zaawansowana. Kolejnym przykładem było wprowadzenie terapii ukierunkowanej molekularnie w czerniaku, która zwiększyła długość życia chorych. Podobne przykłady można mnożyć w wielu obszarach terapeutycznych. W najbliższej przyszłości zostaną udostępnione kolejne innowacje farmaceutyczne, które mogą zostać uznane za przełomowe. To dzięki innowacyjnym lekom medycyna wygrywa z kolejnymi chorobami.

Piotr Jakubczak

Odnoszę wrażenie, że ilu interesariuszy rynku, tyle definicji innowacji. I prawdę mówiąc, trudno im odmówić racji. Pierwsze, co zazwyczaj przychodzi na myśl, to nowa, przełomowa substancja czynna. Ale innowacja to również tworzenie kombinacji istniejących preparatów, opracowywanie nowych form podania czy nawet wprowadzanie nowych leków OTC albo wersji OTC leków dostępnych wcześniej wyłącznie na receptę. Rozwiązania takie mają na celu zwiększenie dostępności terapii czy podniesienie zgodności stosowania się pacjenta do zaleceń lekarza.

Myślę, że każdy nowy pomysł, pozwalający wpłynąć na poprawę stanu zdrowia pacjentów, zasługuje na miano innowacji. Wielu pacjentów nie potrzebuje bardziej skutecznego leku, za to doskwiera im np. reżim dawkowania, którego efektem jest niższe compliance, a niekiedy również poczucie stygmatyzacji społecznej.  Powiedziałbym nawet, że również urządzenia techniczne, które pozwolą na lepsze monitorowanie przebiegu leczenia farmakologicznego, zasługują na miano innowacji farmaceutycznej. Nadal z niedowierzaniem słuchamy przecież o tabletkach z drukarki 3D, kapsułkach zawierających kamerę albo implantach samodzielnie dozujących lek.

Paulina Skowrońska

Pojęcie innowacji jest bardzo różnie rozumiane, jednak dobrze byłoby gdybyśmy właściwie ją definiowali i nie mylili jej z innowaluacją. Żeby mówić o innowacji w sektorze, musielibyśmy mieć opracowaną np. nową postać produktu leczniczego z nową drogą podania lub nowe wskazanie bądź dysponować nową cząsteczką. Obecnie spotykamy się często z innowaluacją, w wyniku której wprowadzone zostało np. usprawnienie już stosowanej formuły.

2. Jakie warunki muszą zaistnieć w prawie i regulacjach systemowych, aby polskie firmy chciały i mogły z sukcesem inwestować w innowacje? Jakie typy innowacji są w zasięgu możliwości polskich firm?

Krzysztof Kopeć

Biorąc pod uwagę możliwości krajowego przemysłu farmaceutycznego, powinniśmy w dziedzinie leków generycznych skupić się na rozwijaniu zaawansowanych produktów, tzw. difficult to make, które wykorzystują innowacyjne technologie oraz przyjazne dla pacjenta postaci leków, zwiększające komfort terapii.

Drugą priorytetową dziedziną jest biotechnologia. Leki biologiczne są nadzieją dla wielu pacjentów cierpiących na ciężkie schorzenia (takie jak nowotwory czy choroby immunologiczne), u których stosowane do tej pory terapie lekami tradycyjnymi, opartymi na związkach chemicznych, okazywały się nieskuteczne. Zważywszy że dostępność do terapii biologicznych jest w Polsce mniejsza niż w innych krajach UE, a kryteria kwalifikacji do programów lekowych wyśrubowane, produkcja w kraju leków biologicznych biorównoważnych może tę sytuację poprawić. Przeciętny czas opracowania leku biologicznego biorównoważnego wynosi około 8 lat, a koszt badań klinicznych około 70 mln euro. Prace nad takim lekiem obciążone są dużym ryzykiem. Dlatego rozwijanie produkcji leków biologicznych w Polsce wymaga kapitału inwestycyjnego i stabilnych warunków prowadzenia tego biznesu.

Krajowe firmy prowadzą również prace nad opracowaniem leków innowacyjnych. Biorąc jednak pod uwagę ich koszty, to inwestycje długoletnie. Z tymi wyzwaniami i ciągłą koniecznością modernizacji przedsiębiorstw w sektorze farmaceutycznym w Polsce nie korespondują wystarczająco projekty wspierające przedsiębiorców, które rekompensowałyby ryzyko ponoszenia olbrzymich kosztów i pozwoliłyby na utrzymanie rentowności przynajmniej na dotychczasowym poziomie. Natomiast ciągła presja na obniżki cen krajowych leków uniemożliwia budowanie kapitału inwestycyjnego. Powszechne stosowanie kryterium najniższej ceny ogranicza wzrost innowacyjności polskiej gospodarki, powstawanie wysoko płatnych miejsc pracy i konkurowanie na bazie kompetencji oraz unikalnych umiejętności pracowników.

RTR i umożliwienie tzw. automatycznego przedłużenia dotychczasowych decyzji refundacyjno-cenowych, bez negocjowania ceny w przypadku wydawania dla danego produktu kolejnej decyzji refundacyjnej w danym wskazaniu oraz zwolnienie producentów leków, którzy są Partnerami Polskiej Gospodarki z uczestniczenia w ustawowym paybacku pozwolą na zwiększenie rentowności krajowego przemysłu farmaceutycznego. Również okres, na który wydawane są decyzje refundacyjne powinien gwarantować firmom stabilność finansową warunkującą inwestycje.

Bogna Cichowska-Duma

Wejście na rynek nowego leku to długotrwały i kosztowny proces, obarczony dodatkowo ogromnym ryzykiem biznesowym. Aby w Polsce mogły powstawać nowe leki, potrzebne jest stworzenie ekosystemu składającego się ze wszystkich uczestników systemu ochrony zdrowia. Wspólne działania mogą pozytywnie wpłynąć na ożywienie polskiego rynku.

Do opracowywania innowacji bardzo ważne jest istnienie stabilnego systemu prawnego, stabilnego otoczenia oraz potencjalnego rynku odbiorcy innowacji. Atrakcyjność inwestycyjna Polski jest również uzależniona od przejrzystej polityki rządu w obszarze badań i rozwoju sektora biotechnologicznego, jak również zainteresowania innowacyjnymi terapiami ze strony nabywcy, czyli płatnika publicznego.

Paulina Skowrońska

Co do warunków, które mogłyby wpłynąć na inwestycje, to wymieniłabym przede wszystkim wprowadzenie zwolnień podatkowych na badania i rozwój dla firm w nich uczestniczących oraz przejrzyste i jednoznaczne przepisy prawa.

Typy innowacji możliwe do realizacji przez polskie firmy to rozwijanie nowych formuł produktów leczniczych z nowymi drogami ich podania, jak również produktów leczniczych o zwiększonej skuteczności terapeutycznej ze skróconym czasem terapii.

Irena Rej

Wszelkie działania innowacyjne pociągają za sobą ogromne koszty. Firmy powinny mieć możliwość wpisywania w koszty przynajmniej części wydatków, ponieważ dotacje dostają tylko nieliczne. Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych powinien stosować szybką ścieżkę rejestracyjną, aby skrócić czas wejścia leków na rynek. Natomiast Komisja Ekonomiczna powinna pozytywnie opiniować ich wpis na listy refundacyjne, szczególnie w sytuacji, gdy wykazana jest analiza w zakresie wartości farmakologicznych w stosunku do ceny z uwzględnieniem kosztów pośrednich.

Piotr Jakubczak

Polska farmacja jest jednym z najbardziej innowacyjnych sektorów gospodarki, wyróżniających się także skalą inwestycji w rozwój. Moim zdaniem, nie potrzebujemy dalszych regulacji, a już na pewno nie powtarzanych latami obietnic. Potrzebujemy oczywiście finansowania, ale przede wszystkim jednak stabilności i przewidywalności. Istnieją polskie firmy, które mają wystarczające doświadczenia, kompetencje i zasoby, żeby z powodzeniem rozwijać innowacyjne produkty. Producenta nie stać jednak na inwestycje, gdy nie widzi perspektywy zabezpieczenia zwrotu z inwestycji. Ciągła presja cenowa i nieprzewidywalność decyzji nie pozwalają więc na śmiałe inwestycje w badania i rozwój.

Trzeba przyznać, że ostatnimi czasy rząd poczynił pewne kroki, żeby finansowo wspierać działalność naukową. Ale zapomniał, mam wrażenie, o wsparciu globalnej komercjalizacji tych wynalazków, która bywa nawet większym wyzwaniem finansowym. Obawiam się, że jako podatnik finansuję badania, których efekty — wobec braku wyboru — trzeba będzie sprzedać zagranicznym korporacjom i zasilać one będą budżety innych krajów. Nie chciałbym, żeby osiągnięcia polskich start-upów biotechnologicznych podzieliły losy grafenu.

Barbara Jagielak

Wszelkie innowacje są bardzo kosztowne i ryzykowne, dlatego też, aby firma była do nich skłonna, powinna być stabilna finansowo i mieć pewne perspektywy rozwoju. Jeśli polityka cenowa Ministerstwa Zdrowia będzie taka jak teraz, czyli ukierunkowana na najniższe ceny, nie możemy liczyć na skłonność do wydawania środków na innowacje. Firmy raczej będą się hibernować, niż rozwijać. Polskie firmy specjalizują się przede wszystkim w innowacjach inkrementalnych, natomiast w rewolucyjnych — na małą skalę.

3. Dla jakich form i etapów działalności B+R Polska jest dzisiaj interesującą lokalizacją. Jakie warunki muszą zaistnieć w prawie i regulacjach systemowych, aby międzynarodowe firmy innowacyjne chciały rozwijać w Polsce aktywność w obszarze B+R?

Barbara Jagielak

Polska jest bardzo atrakcyjna pod względem wykonywania badań klinicznych III fazy, ale to nie jest faza innowacyjna.

Firmy zagraniczne badają możliwość transferu technologii do polskich fabryk, dzięki czemu liczą na ułatwienie w refundacji. To bardzo interesujący kierunek, ponieważ nie traktują już Polski tylko jako rynku zbytu, ale również miejsce, gdzie mogłyby produkować innowacyjne leki. Zyska na tym polska gospodarka.

Irena Rej

Mamy znakomite zaplecze naukowe, ale brak jest funduszy na prowadzenie badań klinicznych. Polskie firmy szukają partnerów za granicą, najczęściej w USA lub Azji i końcowy produkt jest zazwyczaj własnością  inwestorów. Brak jest koordynacji działań w tym zakresie, aczkolwiek ostatnio podczas wielu konferencji pokazywane są wyniki firm działających interdyscyplinarnie — farmakologów, chemików, informatyków. Wsparciem finansowym, którego najczęściej oczekują firmy, jest kwota od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów zł rocznie.

Bogna Cichowska-Duma

Według szacunków, badania kliniczne odpowiadają za 60-80 proc. kosztów związanych z wprowadzeniem nowego leku na rynek. Co roku w Polsce prowadzonych jest ponad 400 badań klinicznych, głównie późnych faz. Biorąc pod uwagę atrakcyjność naszego rynku, na którą składa się m.in. duża populacja pacjentów, wykwalifikowana kadra medyczna czy też atrakcyjne warunki inwestycyjne, wyniki mogłyby być lepsze. Obecnie liczba badań w Polsce jest ponaddwukrotnie mniejsza niż w najskuteczniejszych krajach naszego regionu, takich jak Czechy czy Węgry. Pokazuje to, że jeśli w Polsce zostałyby stworzone podobne warunki do wzrostu liczby badań klinicznych, mogłaby ona znacząco wzrosnąć. Istnieje duży, niewykorzystany potencjał do rozwoju badań klinicznych w naszym kraju. Wynika to z długotrwałych procedur administracyjnych, które wydłużają m.in. akceptację wniosków.

Piotr Jakubczak

Niezmiennie pozostajemy jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków dla badań klinicznych. To szczególnie cieszy, ponieważ nie tylko wspiera wzrost gospodarczy, ale też bezpośrednio pomaga wielu polskim pacjentom, dla których te badania bywają ostatnią szansą. Mamy też wiele przykładów inwestycji w centra usług wspólnych oraz produkcję. Producenci mniej chętnie inwestują w ośrodki naukowe, choć trzeba zauważyć, że polskie firmy tworzą światowej klasy laboratoria i prowadzą zaawansowaną działalność badawczo-rozwojową, szczególnie w zakresie biotechnologii. Wydaje się, że dobrym wsparciem w tym obszarze mógłby być innowacyjny tryb rozwojowy. Już sama jego zapowiedź 2,5 roku temu zachęciła niektóre koncerny do większych inwestycji w Polsce. Narasta jednak rozczarowanie, że od tamtej pory ciągle o tym projekcie słyszymy, ale nie widzimy żadnego postępu na drodze do jego implementacji.

4. Czy potrzebujemy obecnie w Polsce wydzielonego budżetu na finansowanie innowacyjnych terapii? Czy taki budżet zachęci do rozwoju innowacji w Polsce?

Irena Rej

W obecnej sytuacji, przy braku koordynacji działań, nie widzę, kto i jak miałby tworzyć ten budżet oraz kto nim zarządzać. Nie mamy obecnie warunków na wdrożenie nowoczesnych leków, szczególnie biologicznych czy biopodobnych. Powinniśmy inwestować w dobrze rozwinięty przemysł generyczny poprzez ulepszanie leków istniejących, co dałoby możliwości ich eksportu.

Bogna Cichowska-Duma

Polska znalazła się na 25. miejscu, spośród 28 krajów UE, w najnowszym Indeksie Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia. Nasze wydatki na zdrowie są jednymi z najniższych w Europie. Publiczne wydatki na leki względem PKB wynoszą 0,5 proc., podczas gdy w rozwiniętych krajach Europy sięgają 1,2 proc., a w krajach Europy Środkowo-Wschodniej 1 proc. PKB. W Polsce zaledwie 0,3 proc. stosowanych leków to nowe molekuły. W krajach regionu CEE jest to ponad dwukrotnie, a w krajach EU5 sześciokrotnie więcej.

W obecnej sytuacji poziomu finansowania ochrony zdrowia kluczowa jest właściwa alokacja środków, która pozwoliłaby na osiągnięcie najlepszych efektów zdrowotnych. Zwiększenie o 1,2 mld zł wydatków na leki da taki sam efekt, co dołożenie 8 razy większej kwoty na inne kategorie w ochronie zdrowia. To znaczy, że dużo mniejsza wartość daje większy efekt z punktu widzenia zarówno pacjentów, jak i płatnika.

Piotr Jakubczak

Uważam, że pokazanie gotowości do finansowania innowacji bezspornie jest dobrą formą zachęty do inwestycji. Bardziej istotna jednak jest, moim zdaniem, stabilność regulacyjna i spójność działań państwa. To, czy środki będą pochodziły z wydzielonego, czy wspólnego budżetu jest mniej istotne, niż przewidywalność dostępu do nich i pewność, że państwo nie stworzy innych mechanizmów, którymi sięgnie po pieniądze do innej kieszeni przedsiębiorcy. Dla polskich producentów dbałość państwa o rentowność ich przedsiębiorstw wydaje się istotniejszą zachętą, zwłaszcza że finansowania nowo odkrytych terapii i tak trzeba szukać globalnie.

Barbara Jagielak

To nie jest dobry pomysł. Czy miałby dotyczyć tylko finansowania nowych molekuł w pierwszym roku, czy także w kolejnych? Wiadomo, że liczba pacjentów z roku na rok się zwiększa, w związku z tym budżet powinien być coraz większy. Nigdy nas nie będzie stać na finansowanie wszystkich nowych leków, które pojawią się na rynku. Skuteczniejsze byłyby zachęty, np. w postaci refundacji tylko leków produkowanych w Polsce, niekoniecznie we własnych zakładach, ale w innych fabrykach zlokalizowanych w naszym kraju.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze