Farmaceuta wciąż jest autorytetem dla pacjenta

Rozmawiała Katarzyna Matusewicz

„Czerpiąc wiedzę z wiarygodnych źródeł, jesteśmy w stanie ocenić zasadność rekomendacji danego produktu, niezależnie od tego, czy jest to lek, czy suplement” — mówi mgr farm. Effiom Adrian Uman-Ntuk w kontekście udzielania porad przez farmaceutów. W jakim kierunku zmierza ten zawód? Czy warto popularyzować ideę opieki farmaceutycznej? — dopytujemy tego eksperta od nowoczesnej edukacji w tej dziedzinie.

Od lat zajmuje się pan propagowaniem idei opieki farmaceutycznej w Polsce. Jak ją pan rozumie?

Opieka farmaceutyczna to idea pracy farmaceuty realizowana przez system usług, których celem jest pomoc w racjonalnym i bezpiecznym stosowaniu leków przez pacjentów oraz podniesienie ich jakości życia. Stanowi wsparcie dla lekarza, umożliwia poprawę skuteczności i bezpieczeństwa leczenia, a także obniżenie jego kosztów.

Z jaką reakcją środowiska spotyka się ta idea?

Jako grupa opieka.farm przeszkoliliśmy już ponad 6 tysięcy farmaceutów z niemal wszystkich województw, współpracowaliśmy z okręgowymi izbami aptekarskimi, mogę więc powiedzieć, że farmaceuci w Polsce są do opieki farmaceutycznej przygotowani. Jednak czekają na rozwiązania legislacyjne, wychodząc z założenia, że do czasu ich wprowadzenia nie ma sensu nic robić. Zdecydowanie się z tym nie zgadzam, gdyż legislacja jedynie sankcjonuje usługi, ale nie sprawia, że farmaceuta zdobywa niezbędne kwalifikacje czy uczy się komunikować z pacjentem w ramach konsultacji w aptekach. To musimy wyćwiczyć w praktyce. Dlatego w tym miesiącu rozpoczęliśmy pilotaż opieki farmaceutycznej z praktykami opieka.farm. Bierze w nim udział ponad 150 aptek z całej Polski i w jego trakcie sprawdzamy stosunek zarówno pacjentów, jak i farmaceutów do konkretnych usług opieki farmaceutycznej.

Gdy rozpoczynaliśmy działalność, naszym celem była zmiana rynku farmaceutycznego na taki, w którym farmaceuta będzie mógł — na wzór szkoleń dla lekarzy — zdobywać nowe kompetencje, a dzięki nim stanie się atrakcyjniejszy dla pracodawcy i pacjenta. Farmaceuta inwestujący w swoją wiedzę mógłby liczyć na lepsze wynagrodzenie, ciekawsze zadania w pracy i pełniejsze wykorzystanie swoich umiejętności. Wydaje mi się, że jesteśmy na dobrej drodze.

Czy nie ma pan wrażenia, że farmaceuci coraz częściej wątpią w sens swojej pracy, widząc się jako sprzedawcy z wyższym wykształceniem? Czy nadal są autorytetem dla pacjenta?

Aptekarstwo, niestety, poszło w złą stronę. W pracy coraz mniej oczekuje się merytorycznej wiedzy, a bardziej posłuszeństwa i skutecznej sprzedaży. Nie da się tego trendu zupełnie odwrócić, ale z pewnością jesteśmy w stanie połączyć oba te światy. Apteki muszą zarabiać, ale to nie znaczy, że należy się w tym celu wyrzekać naszej zawodowej etyki czy dbania o dobro pacjenta. Temu właśnie służy szeroko pojęta opieka farmaceutyczna.

Dzięki temu, że razem z moim wspólnikiem, mgr. farm. Konradem Tuszyńskim, posiadamy też własną aptekę, rozumiemy realia rynku i potrzeby pacjentów. Farmaceuta jest nadal autorytetem dla pacjenta. Kluczem jest jednak zaprezentowanie jego kompetencji w nowym świetle. Usługi opieki farmaceutycznej pozwalają budować autorytet farmaceuty jako eksperta oraz nawiązywać współpracę ze środowiskiem lekarskim.

Na rynku jest coraz więcej suplementów diety. Można je kupić nie tylko w aptece, ale również w supermarketach, na stacjach benzynowych czy w Internecie. Czy farmaceuta powinien poświęcać uwagę tej kategorii produktów?

Oczywiście. Suplementy diety w aptekach były, są i będą, niezależnie od stosunku indywidualnych farmaceutów do nich. Dlatego naszym zawodowym obowiązkiem jest posiadanie na ich temat jak najszerszej wiedzy, by móc doradzić pacjentowi, którego suplementu potrzebuje, jaki preparat jest dla niego najlepszy. W radiu i telewizji dominują reklamy preparatów dostępnych w aptekach, jednak to nie z tych przekazów, a od farmaceuty pacjent powinien otrzymać wiarygodne informacje. Do tego jednak potrzebna jest wiedza, dlatego istotne, by farmaceuci ciągle się dokształcali.

Skąd bierze się niechęć wielu farmaceutów i pacjentów do suplementów diety? Czy zawsze jest ona uzasadniona?

Suplementy diety jest łatwo wprowadzić do obrotu. W ciągu ostatnich 10 lat zalały one rynek, nie tylko apteczny. Z tego powodu bardzo trudno jest odróżnić produkty dobre jakościowo od słabych. Przede wszystkim należy kierować się zaufaniem do producenta, bo fakt, że nie trzeba prowadzić dodatkowych badań ilościowych i jakościowych na zawartość deklarowanych składników nie znaczy, że nie ma producentów suplementów diety, którzy ich nie prowadzą. I takie firmy, które inwestują w systemy jakościowe już są na rynku, wyprzedzając nawet regulacje prawne. Ponadto ważne jest, aby skład preparatów, szczególnie witaminowych, był zgodny z najnowszymi wytycznymi.

Z jakich źródeł aptekarz może czerpać wiedzę na temat właściwej i racjonalnej suplementacji?

Najlepsze anglojęzyczne źródła wiedzy są dostępne na płatnych serwisach lub są to opasłe tomy za setki złotych, dlatego często są one poza zasięgiem przeciętnego farmaceuty. Nie da się też ukryć, że mało jest dobrych polskojęzycznych źródeł wiedzy. Dlatego, odpowiadając też na własne potrzeby, stworzyliśmy portal edukacyjny opieka.farm, platformę e-learningową PierwszyStół.pl oraz podręczniki „Zeszyty Apteczne”. Warto w tym celu też studiować aktualne wytyczne dotyczące żywienia oraz suplementacji.

Jako farmaceuci musimy opierać się na faktach, a nie polegać na naszych własnych odczuciach, opiniach kolegów po fachu albo pacjentów, choć oczywiście nie można ich bagatelizować. Tylko czerpiąc wiedzę z wiarygodnych źródeł, jesteśmy w stanie ocenić zasadność rekomendacji danego produktu, niezależnie od tego, czy jest to lek, czy suplement.

Czy w każdym przypadku sposób rejestracji jest najlepszym wyznacznikiem przy rekomendacji produktu?

Zdecydowanie nie. Sam sposób rejestracji nie oznacza, że dany preparat będzie najlepszym wyborem. Dobrym przykładem są tu leki wielowitaminowe, których skład może nie odpowiadać najnowszym wytycznym, ale zmiany składu wiążą się ze skomplikowaną i kosztowną procedurą. Suplementy nie są środkami leczniczymi, ale jak sama nazwa wskazuje, służą suplementacji, a ich kompozycja powinna być dostosowana do niedoboru, który ma uzupełniać. Poza samą rejestracją, istotna również jest postać preparatu i dostępne dawki, jak to jest w przypadku preparatów z witaminą D.

Czym powinien kierować się farmaceuta, doradzając pacjentowi dany produkt?

Przede wszystkim dobrem pacjenta. Dlatego należy polecać preparaty posiadające dodatkowe badania: zarówno ilościowe, jak i jakościowe, prowadzone przez niezależne instytucje. Tylko wtedy możemy być pewni, że przyniosą one pacjentowi spodziewaną korzyść.

W jakim kierunku będzie ewoluował zawód farmaceuty?

Myślę, że zawód farmaceuty będzie ewoluował w stronę usługową. Apteka przestanie być jedynie miejscem handlu, a zacznie być miejscem świadczenia usług.

O kim mowa
Mgr farm. Effiom Adrian Uman-Ntuk jest prezesem firmy opieka.farm sp. z o.o., zajmującej się nowoczesną edukacją na rynku farmaceutycznym oraz opieką farmaceutyczną. Interesuje się szczególnie jakością pracy z pacjentem i skutecznymi metodami jego edukowania. Odpowiada za rozwój strategiczny platformy e-learningowej dla farmaceutów PierwszyStół.pl oraz portalu opieka.farm, uznanego za najbardziej merytoryczny portal z wiedzą fachową dla farmaceutów. Jest pomysłodawcą i współtwórcą cyklu podręczników dla farmaceutów „Zeszyty Apteczne”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze