ZAPPA: W Polsce jest za dużo aptek, a nie za mało farmaceutów [RAPORT]

Marcin Książkowski

W Polsce jest zbyt dużo aptek, a nie za mało farmaceutów - to główny wniosek z raportu opracowanego przez Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA).

7 maja Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA) opublikował raport "Apteki w Polsce". Opracowanie zawiera obszerne porównanie danych z rynku aptecznego w Polsce i innych krajach europejskich, wraz ze wskazaniem, jaka liczba aptek jest optymalna dla zachowania równowagi na rynku. "To zdjęcie rynku, które w sposób kompleksowy opisuje wszystkie wyzwania z jakimi borykają się aptekarze" - zaznacza ZAPPA.

  • W Polsce jest 14 420 aptek i punktów aptecznych.
  • W aptekach pracuje ok. 27 tys. farmaceutów.
  • 21 tys. farmaceutów ma uprawnienia do pracy samodzielnej.

 „Uchwalona w 2017 roku ustawa ratunkowa dla polskiego aptekarstwa, tzw. „Apteka dla aptekarza”, wprowadziła regulacje typowe dla większości krajów Europy, m.in. blokujące rozwój sieci i mające na celu przywrócenie aptekom ich pierwotnej, ważnej roli w systemie ochrony zdrowia. Ustawa dała nadzieję, jednak wobec narosłej przez lata przewagi korporacji sieciowych (wiele sieci należy już do zagranicznych firm) oraz nieustannej słabości inspekcji farmaceutycznej, degradacji nie udało się zatrzymać. Potrzebne są dalsze działania” – napisał we wstępie do raportu prezes ZAPPA Marcin Wiśniewski.

Zagęszczenie aptek w Polsce na tle innych krajów europejskich

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na jedną aptekę przypada w Polsce średnio 2628 osób - średnia dla Unii Europejskiej jest o wiele wyższa i wynosi ok. 4350 mieszkańców na aptekę. „Ten stan rzeczy w Polsce stwarza wiele problemów zarówno dla właściwego funkcjonowania rynku aptecznego, jak i dla samych pacjentów” – zwracają uwagę autorzy raportu.

W krajach o zbliżonym do Polski PKB per capita liczba osób przypadających na aptekę jest znacznie wyższa (z wyłączeniem Estonii – ok. 2750 osób). Na Słowacji jest to ok. 3600 osób, w Czechach – ok. 3700 osób, w Chorwacji – ok. 4000 osób i na Węgrzech – ok. 4300 osób na aptekę. W ośmiu krajach europejskich liczba mieszkańców na aptekę jest dwukrotnie lub nawet trzykrotnie większa niż w Polsce. Dania – to ok. 15,5 tys. osób na jedną aptekę, Holandia – ok. 8,5 tys., Szwecja – ok. 7,1 tys., Finlandia – ok. 6,7 tys., Norwegia – ok. 6,5 tys., Austria – ok. 6,5 tys., Słowenia – ok. 6,4 tys i Luksemburg – ok. 5,4 tys. osób na aptekę.

Pod względem liczby farmaceutów przypadających na statystyczną aptekę Polska (1,8 – według firmy Deloitte;  1,84 – według danych GUS; 1,78 – według danych Ministerstwa Zdrowia) jest znacznie poniżej średniej europejskiej (2,40). „Stan poniżej dwóch należy uznać za alarmujący, w szczególności, że apteki pracują w trybie dwuzmianowym” – zwraca uwagę ZAPPA.

Natomiast jeśli chodzi o liczbę farmaceutów przypadających na 100 tys. mieszkańców, według danych OECD Polska nie odbiega znacząco od średniej krajów OECD (74 wobec 82 farmaceutów na 100 tys. mieszkańców). Podobny do polskiego poziom występuje w Luksemburgu, Austrii, na Węgrzech, Słowacji, w Estonii, Norwegii i Szwecji. Wyraźnie niższy natomiast występuje w Holandii (21), Danii (51) czy w Niemczech (64), czyli krajach z wysoką oceną w rankingu  Euro Health Consumer Index 2017.

„Liczba farmaceutów w stosunku do liczby mieszkańców Polski jest bliska średniej krajów OECD i nie ma zasadniczego wpływu na wydolność systemu ochrony zdrowia. Kraje z dużo niższym wskaźnikiem zajmują bowiem najwyższe miejsca w rankingu efektywnych systemów ochrony zdrowia. Stosunkowo mała liczba farmaceutów przypadających na jedną aptekę w Polsce wynika ze zbyt dużej liczby aptek działających w naszym kraju. Mamy za dużo aptek, a nie za mało farmaceutów” – podkreślają autorzy raportu.

Przyjmując za wzór średnią krajów Unii Europejskiej (2,4 farmaceuty na aptekę), przy obecnej liczbie 21 tysięcy pracujących uprawnionych do pracy samodzielnej farmaceutów istniejące zasoby kadrowe w Polsce zapewniają odpowiednią obsadę dla 8750 aptek, a wliczając wszystkich pracujących farmaceutów, (27 tys.) - obsadę dla 11 250 aptek.

ZAPPA zwraca przy tym uwagę, że stosunek aptek do liczby mieszkańców jest jedynym parametrem, którego regulacja nie ma wpływu na koszty terapii.

Sprzedaż leków refundowanych przynosi straty, apteki ratują się suplementami

Raport "Apteki w Polsce" porusza również problem z rentownością aptek przy ich obecnym zagęszczeniu.

Polska marża apteczna na leki refundowane jest jedną z niższych w Europie – przypominają autorzy raportu. Obrót lekami refundowanymi generuje w polskich aptekach straty, a nie zyski.

Statystyczna profesjonalna apteka ma miesięczne obroty w wysokości 144 tys. zł. Około 35 proc. stanowią leki refundowane, a marża na nich uzyskiwana – wyznaczona w tabeli marż przez Ministerstwo Zdrowia – wynosi średnio 18,5 proc. Dochód generowany na sprzedaży leków refundowanych wynosi więc około 9300 zł miesięcznie, tymczasem stały koszt miesięczny prowadzenia statystycznej apteki wynosi ok. 47 tys zł.

Aby statystyczna apteka osiągała obrót pozwalający na uzyskanie zerowego dochodu na lekach refundowanych, w Polsce powinno być nie więcej niż 11 300 aptek, natomiast przychód statystycznej apteki w Polsce byłby równy średniej krajów OECD, gdyby w Polsce funkcjonowało 9290 aptek (bez wzrostu pozostałych parametrów – wydatków pacjenta i marży) - obliczono w raporcie.

Według ZAPPA, nadmierna liczba aptek, zwłaszcza sieciowych, przyczynia się do rosnącej konsumpcji suplementów diety. Aby zredukować stratę generowaną przez obrót lekami refundowanymi, apteki są bowiem zmuszone sprzedawać towar wysokomarżowy, np. suplementy diety. Ustalenie marży urzędowej na zbyt niskim poziomie prowadzi więc do większej sprzedaży i konsumpcji preparatów, które pacjentom nie są potrzebne, a dodatkowo zwiększają ryzyko działań niepożądanych i interakcji z lekami. Dynamiczny wzrost sprzedaży suplementów diety pokrywa się ze wzrostem liczby aptek sieciowych – stwierdzają autorzy raportu.

Źródło: aptekarze.org.pl. Cały raport dostępny TUTAJ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze