Polityka lekowa to nie tylko ustalanie cen

W przededniu nowelizacji ustawy o refundacji o nadziejach środowiska farmaceutów, pacjentów oraz branży rozmawiali eksperci biorący udział w debacie zorganizowanej z okazji Dnia Polskiej Farmacji.

W 2018 r. Ministerstwo Zdrowia opublikowało dokument „Polityka lekowa” nakreślający plany w zakresie legislacji i strategiczne cele polskich władz zmierzające do poprawy bezpieczeństwa lekowego Polaków. Zawarto w nim szereg propozycji m.in. ustalenie na minimalnym poziomie 16,5 budżetu na refundację (obecnie określona na 17 proc. jest jedynie jego górna granica) oraz objęcie nim dodatkowych pozycji np. leków wykorzystywanych w centralnych programach lekowych (choćby program leczenia chorych na hemofilię); powiększenie budżetu o kwoty pochodzące z mechanizmu payback; nacisk na monitorowanie skuteczności refundowanych terapii; międzynarodowe negocjacje  w sprawie cen leków; większe zróżnicowanie stopni refundacji. 

Jak zaproponowane w „Polityce lekowej” rozwiązania ocenili eksperci? 

Duże nadzieje środowiska wzbudza oczywiście ustalenie minimalnego budżetu przeznaczonego na refundację na poziomie 16,5 proc. Eksperci zwrócili jednak uwagę, że błędem jest pozostawienie górnej granicy finansowania – 17 proc., zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę to, że Polska nadal pozostaje krajem o najniższym budżecie przeznaczonym na refundację w skali Unii Europejskiej.

„Nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak w kilkuletniej perspektywie będzie wyglądał budżet, co jest dużym zagrożeniem. Nowelizacja ustawy o refundacji nie powinna uwzględniać zapisu o jego górnej granicy na poziomie 17 proc. Powstałaby wówczas furtka umożliwiająca zapewnienie pacjentom szerszej refundacji leków” – mówiła Aneta Grzegorzewska, rzecznik Gedeon Richter.

Z bardzo krytyczną oceną spotkał się natomiast pomysł zmiany mechanizmu payback, dotychczas płatnego przez firmy farmaceutyczne w 50 proc. (drugą połowę kosztów zwrotu miał ponosić płatnik publiczny) na płatny w 100 proc. Zwrócono uwagę, że ta zmiana to próba przerzucenia odpowiedzialności za bezpieczeństwo lekowe polskich pacjentów z państwowych instytucji na prywatnych przedsiębiorców. 

„Powinniśmy wprowadzać takie rozwiązania, które z jednej strony będą motywowały płatnika publicznego do utrzymywania dyscypliny budżetowej, a z drugiej pozwolą na szerokie udostępnianie leków pacjentom” – powiedziała Marta Winiarska z INFARMY.

Eksperci wskazali, że jedną z konsekwencji przyjętych zasad refundacji jest zjawisko wywozu leków z kraju – w wyniku negocjacji pomiędzy branżą a resortem mają one bowiem w Polsce niskie ceny, ich sprzedaż zagranicę jest więc opłacalnym procederem. Narzędzia kontrolne, które miały mu przeciwdziałać nie przyniosły zapowiadanego skutku.

Negocjacje cenowe nadal pełne niespodzianek dla branży

Kompleksowy instrument jakim ma w zamierzeniu być „Polityka lekowa” nie powinien jednak ograniczać się wyłącznie do wpływania na rynkową cenę leków. Wciąż za mało przebija się do świadomości decydentów to, w jaki sposób leki będące przedmiotem negocjacji przekładają się na ograniczenie długofalowych kosztów dla systemu i poprawiają jakość życia pacjentów. Ceny produktów leczniczych stale są obniżane, co obniża opłacalność produkcji polskim firmom, a otwiera rynek dla azjatyckich producentów – co może odbić się na bezpieczeństwie lekowym Polaków. 

„Krajowy przemysł farmaceutyczny jest poddawany presji ponoszenia coraz większych nakładów na różnego rodzaju działania np. serializację. Podnoszą się przez to koszty produkcji, a w konsekwencji ogranicza środki, które mogłyby być przekazane na badania i rozwój” – wskazywał Grzegorz Rychwalski, wiceprezes PZPPF.

Eksperci zgodzili się co do tego, że nie wszystkie zmiany, których potrzebuje polska branża i środowisko muszą znaleźć odbicie w przepisach, część wymaga raczej zmiany myślenia. W tym kontekście wielu z nich podkreślało brak stabilności decyzyjnej po stronie Ministerstwa Zdrowia oraz brak odpowiedniej komunikacji resortu z branżą. Sam proces uzyskiwania refundacji i związanych z tym negocjacji nadal jest w ocenie środowiska nieprzejrzysty i pełen niespodzianek – producent nigdy nie może być pewny jego wyniku, nawet jeśli któryś z początkowych etapów negocjacji zakończył się dla niego sukcesem. Ofiarą tej polityki bywa zresztą często samo Ministerstwo, które po ogłoszeniu każdej listy refundacyjnej jest oskarżane o faworyzowanie części chorych oraz producentów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze