Aby przemodelować rynek aptek w Polsce, potrzebna jest odwaga polityczna

Marcin Wiśniewski, prezes Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek

Na jedną aptekę przypada w Polsce średnio 2628 osób, tymczasem średnia dla Unii Europejskiej wynosi ok. 4350 – wynika z raportu „Apteki w Polsce”, przygotowanego przez Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA). O komentarz poprosiliśmy Marcina Wiśniewskiego, prezesa ZAPPA.

Obecnie w kilku tysiącach aptek brakuje farmaceutów, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego i rodzi dalsze problemy, choćby z możliwością realizacji dyżurów nocnych. Uchwalona w 2017 r. ustawa tzw. „Apteka dla aptekarza”, wprowadziła regulacje typowe dla większości krajów Europy, tzn. takie, że aptekę ze względów bezpieczeństwa publicznego, może prowadzić jedynie profesjonalny i odpowiadający za swą pracę farmaceuta. To kierunek mający na celu przywrócenie aptekom ich pierwotnej, ważnej roli w systemie ochrony zdrowia.

Ustawa dała nadzieję, jednak komercyjne korporacje sieciowe, głównie zagraniczne, mimo barier, nadal przejmują rynek. To pokazuje, że zastosowane w ustawie narzędzia nie były wystarczająco skuteczne. Ponieważ Polska traci swój apteczny rynek, konieczne są zdecydowane i skuteczne działania, wzorowane na rozwiązaniach węgierskich z 2010 r.

I kwestia druga — praktycznie wszystkie państwa europejskie inwestują w swoje rynki apteczne oraz farmaceutów, dostrzegając ich merytoryczny potencjał jako ważny element systemu ochrony zdrowia. Rozwija się opiekę farmaceutyczną, coraz więcej zadań powierzając farmaceutom i odciążając tym samym lekarzy. Regulując rynek, państwa europejskie stwarzają aptekom stabilne warunki ekonomiczne. Działania w tym obszarze co roku przynoszą ogromne oszczędności. W samej Finlandii, gdzie populację liczącą 5,5 mln mieszkańców obsługuje 810 aptek, wprowadzenie opieki farmaceutycznej przyniosło oszczędność jednego miliarda euro w ciągu roku.

Wobec rosnących kosztów opieki zdrowotnej, starzenia się społeczeństwa, wydłużenia długości życia powiązanego ze wzrostem występowania chorób przewlekłych, niedoborów pracowników służby zdrowia, nierówności w dostępie do opieki zdrowotnej — jest oczywiste, że potencjał około 27 tys. farmaceutów pracujących w polskich aptekach należy jak najszybciej zagospodarować. Wymaga to przemodelowania rynku, odbudowania pozycji apteki i farmaceuty. I odwagi politycznej.

WIĘCEJ o raporcie "Apteki w Polsce" >> ZAPPA: W Polsce jest za dużo aptek, a nie za dużo farmaceutów

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze