Narasta proceder fałszowania produktów leczniczych

Izabela Próchnicka (PAP)

Drastycznie narasta proceder fałszowania produktów leczniczych, nie idzie jednak za tym w parze karanie za te przestępstwa. Kara jest też niewspółmiernie mała w porównaniu z korzyściami finansowymi, jakie osiągają fałszerze - mówiono 7 czerwca w Białymstoku na kongresie prawno-farmaceutycznym.

I Kongres Prawno-Farmaceutyczny poświęcony tej tematyce zorganizowały wspólnie Wydział Farmaceutyczny Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku (UMB), Wydział Prawa Uniwersytetu w Białymstoku (UwB) i Narodowy Instytut Leków.

Uczestnicy kongresu podkreślali, że fałszowanie i podrabianie produktów leczniczych to złożony problem. Organizatorzy konferencji podali, że rocznie w Polsce na takie produkty wydawanych jest ok. 100 mln zł. Szacunkowe dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mówią o tym, że nawet połowa specyfików leczniczych kupowanych w internecie jest sfałszowana; w krajach europejskich sfałszowanych jest średnio ok. 10 proc. takich produktów na rynku, a w krajach rozwijających się nawet 30 proc.

"Państwa i Unia Europejska nie śpią. W tym roku wszedł obowiązek serializacji produktów leczniczych. (...) Oznacza to tyle, że wytwórca produktu leczniczego już w momencie, kiedy produkt otrzymuje swoje opakowanie zewnętrzne - najczęściej tekturowe pudełko - dostaje indywidualny znacznik określający nie tylko serię produktu, ale to konkretne opakowanie" - przypomniała zastępca dyrektora ds. badań kontrolnych Narodowego Instytutu Leków Izabela Książek.

ZOBACZ TAKŻE: Serializacja w aptekach - wymagania dla czytników kodów 2D

Dodała, że powoduje to, że znana jest i monitorowana w ten sposób cała droga takiego produktu od wytwórcy aż do pacjenta. W ten sposób leki na receptę w UE są zabezpieczone. "Pod warunkiem, że produkt będzie kupowany w aptece, a nie w obrocie pozaaptecznym" - dodała.

Prof. Wojciech Miltyk z UMB, współorganizator kongresu, powiedział dziennikarzom, że obraz, jaki wyłania się z dyskusji na temat fałszowania produktów leczniczych, jest "przerażający". "Jest coraz więcej leków zafałszowanych, jest coraz więcej osób, które umierają z powodu stosowania leków zafałszowanych, natomiast mam wrażenie, że świadomość społeczeństwa na ten temat jest stosunkowo niska" - mówił.

Zajmujący się tym problemem chcą wypracować metody, jak uświadamiać społeczeństwo o tym, jak groźne i niebezpieczne są skutki stosowania produktów leczniczych kupionych z niewiadomego źródła, np. w internecie. Prof. Miltyk zaznaczył, że nie zdarzyło się dotąd w Polsce, aby w legalnej sieci dystrybucji sprzedawano sfałszowany produkt. Uczulał, że skutkiem kupna w internecie sfałszowanego leku może być utrata zdrowia lub nawet życia.

Prof. Miltyk powiedział, że to głównie niższa cena powoduje, że szukamy leków w internecie. Dodał, że w sieci te ceny są czasem "zaskakująco niskie". Ocenił, że  ludzie kupują w internecie głównie produkty lecznicze związane ze wstydliwymi przypadłościami, np. na potencję, na odchudzanie, bo zakupy w sieci dają poczucie anonimowości. Dodał, że podrabiane są wszystkie leki, także antybiotyki, leki onkologiczne, choć system jest cały czas coraz bardziej uszczelniany. "Myślę, że przede wszystkim najskuteczniejszym sposobem zabezpieczenia się jest świadomość społeczeństwa" - podsumował prof. Miltyk.

W Polsce zapadły w ostatnich latach pojedyncze wyroki sądowe za przestępstwa związane z fałszowaniem leków - poinformowała badająca temat dr Iga Kalinowska-Maksim z Wydziału Prawa UwB. Były to kary na mocy prawa farmaceutycznego. Dodała, że w polskim prawie jest wiele przepisów związanych z przestępczością farmaceutyczną, ale problemem jest to, że nie jest określone, które przepisy do czego się odnoszą. "Co jest fałszowaniem produktów, co podrabianiem, co nielegalną sprzedażą, co jest nielegalnymi lekami" - mówiła dr Kalinowska-Maksim. Dodała, że te określenia, czasem stosowane zamiennie, to odrębne przestępstwa.

Dr Kalinowska-Maksim zaznaczyła, że bardzo mała liczba wyroków sądowych wynika z tego, że są problemy z wykrywaniem tych przestępstw, bo sprzedaż leków jest legalna. Wskazała, że wchodzą w tę działalność ci przestępcy, którzy wcześniej zajmowali się narkotykami. Mówiła również, że orzeczone kary były niskie (np. kara więzienia w zawieszeniu lub grzywny), a zyski, które osiągają przestępcy, olbrzymie.

ZOBACZ TAKŻE: Zmowa cenowa na polskim rynku suplementów

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze