PASMI: Opłata za reklamę suplementów diety nie pomoże edukować konsumentów

"Krytycznie oceniam nowy pomysł wprowadzenia dodatkowej opłaty za reklamę suplementów diety, z uwagi na to, że założenia projektowe nie zrealizują celu, jaki stawia ta ustawa, a dodatkowo dyskryminuje się określoną kategorię żywności, stawiając ją na równi z alkoholem czy produktami o wysokiej zawartości cukru" – wskazuje Ewa Jankowska, prezes Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty.

Tagi

Prawo

20 grudnia 2019 r. do konsultacji publicznych został przekazany Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów, który przewiduje nałożenie dodatkowej opłaty na napoje z dodatkiem substancji słodzących, napoje alkoholowe w opakowaniach o małej objętości, tzw. małpki, oraz reklamę suplementów diety.  

Do tej ostatniej zmiany krytycznie odniósł się Polski Związek Producentów Leków Bez Recepty (PASMI). W uzasadnieniu do projektu ustawy wskazano iż „niewłaściwe, nieuzasadnione stosowanie suplementów diety, brak rzetelnej informacji dotyczącej przeciwwskazań do stosowania oraz nadmierne spożycie tych produktów może wiązać się z ryzykiem wystąpienia skutków niepożądanych oraz być przyczyną poważnych konsekwencji zdrowotnych", jednak ustawodawca w ocenie skutków regulacji nie był w stanie obiektywnie wskazać, w jaki sposób wprowadzenie podatku na reklamę ma zapobiec tym ryzykom - podkreśla związek w przesłanym do mediów materiale prasowym.

"Stawianie na równi alkoholu, napojów z dodatkiem substancji o właściwościach słodzących i aktywnych z suplementami diety, wobec których nie przedłożono dowodów potwierdzających negatywne oddziaływanie na zdrowie jest działaniem nieuzasadnionym, które będzie miało negatywne przełożenie na rynek polskich przedsiębiorców, w szczególności z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, a także na same produkty" - wskazuje Ewa Jankowska, prezes PASMI.

PASMI zwraca również uwagę na błąd legislacyjny w sposobie procedowania nowelizacji. Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia nie jest miejscem właściwym na wprowadzanie zapisów podatkowych w odniesieniu do reklamy suplementów diety, gdyż ustawa ta określa wymagania i procedury niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa żywności i żywienia - argumentują producenci leków OTC. 

W uzasadnieniu do projektu ustawy autorzy regulacji wskazali również, że „wiedza Polaków na temat suplementów diety oraz świadomość istotnych różnic między lekami bez recepty a suplementami diety jest na niskim poziomie”, jednakże i w tym przypadku cele ustawodawcy nie zostaną spełnione, ponieważ środki finansowe, które państwo uzyska z opodatkowania reklamy suplementów diety, nie będą kierowane na działania edukacyjne mające na celu kształtowanie właściwych postaw konsumentów w zakresie prawidłowego i bezpiecznego stosowania suplementów diety, a jedynie zasilą budżet NFZ w celu finansowania świadczeń opieki zdrowotnej - punktuje dalej PASMI.

"Obowiązek uiszczania opłat nie przyczyni się ani do zmniejszenia liczby reklam suplementów diety, ani nie wpłynie na prozdrowotne zachowania konsumenckie. Działanie takie zdecydowanie stworzy znaczną barierę dla małych i średnich przedsiębiorstw w obszarze reklamy telewizyjnej i radiowej. Jedynym mierzalnym skutkiem, jaki będzie można zanotować, jest podniesienie cen suplementów diety, co uderzy bezpośrednio w konsumentów, oraz wpływ do budżetu na szacowanym przez ustawodawcę poziomie 50-100 mln zł" – podsumowuje prezes PASMI.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze