Koronawirus SARS-CoV-2: specjalne godziny otwarcia aptek tylko dla seniorów

Codziennie między godziną 10 a 12 apteki obsługiwać będą wyłącznie seniorów - takie nowe obostrzenia wdraża od jutra (1 kwietnia) rząd Mateusza Morawieckiego.

"Z każdym lekkomyślnym, niepotrzebnym wyjściem z domu pandemia się przedłuża. Postawmy tamę pandemii koronawirusa. Razem możemy to zrobić, ale musimy przestrzegać zasad dystansu społecznego"- podkreślił Mateusz Morawiecki.

Zgodnie z najnowszymi wytycznymi w weekend będą mogły funkcjonować wyłącznie sklepy spożywcze, drogerie czy apteki. Wzorem innych państw (m.in. Czech) rząd zdecydował się również na wprowadzenie specjalnych godzin, w których zakupy będą mogli realizować wyłącznie seniorzy po 65 roku życia.

"Chcemy poprzez te regulacje doprowadzić do zmniejszenia stykania się osób starszych z nosicielami"- wskazał Mateusz Morawiecki.

Rząd zdecydował również o wprowadzeniu obowiązku utrzymania co najmniej 2-metrowej odległości między pieszymi. Zasada ta ma również dotyczyć rodzin i bliskich. Jedynym wyjątkiem od nowej zasady mają być rodzice z dziećmi wymagającymi opieki (do 13 roku życia), a także opiekunowie osób niepełnosprawnych lub niemogących się samodzielnie poruszać. Więcej o nowych ograniczeniach związanych z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 przeczytacie w serwisie Pulsu Medycyny.

Jak egzekwować zalecenia?

Nowe zalecenia rządy nie przeszły bez echa wśród farmaceutów. Ich zdaniem wprowadzenie pomysłu dwóch godzin na zakupy dla seniorów będzie niezwykle trudne do realizacji.

"Czy mam prawo między 10 a 12 zrealizować receptę dla 64-letniej pacjentki, przyniesioną przez np. 66-letniego małżonka? Lub odwrotnie - receptę dla seniorki 88-letniej, której 55-letni sąsiad chciał pomóc i przyjdzie? Tak, dla obostrzeń, nie dla takich wymysłów"- napisała na gorąco jedna z farmaceutek.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze