Przyszłość apteki pod znakiem nowych usług

Potrzeby pacjentów, wyzwania systemowe i postęp technologiczny wymuszą na placówkach aptecznych głęboką transformację. Eksperci kreślą różne wizje zmian, wspólnym mianownikiem będzie jednak przewartościowanie realizowanych przez apteki zadań oraz źródeł uzyskiwanych przychodów. Jak powinna wyglądać i czym powinna się zajmować apteka przyszłości?

Wydarzenie na niespotykaną dotąd skalę, takie jak pandemia koronawirusa SARS-CoV-2, boleśnie obnażyło słabe strony systemu ochrony zdrowia. Zdaniem ekspertów, część rozwiązań przyjętych w lecznictwie na czas pandemii powinno na dobre zaistnieć również w farmacji. Już dziś rynek apteczny musi zacząć myśleć o tym, jak elastyczniej odpowiadać na zmieniające się (czasami gwałtownie i dość nieprzewidywalnie) potrzeby pacjentów.

Pierwszy krok zrobiony: farmaceuta wypisuje receptę

„Myślę, że pierwszy krok w stronę pozytywnych zmian został wykonany — mam tu na myśli rozwiązanie wprowadzone przy okazji COVID-19, a związane z możliwością przepisywania leków przez farmaceutów — w uzasadnionych przypadkach. Wycofanie się z tego zapisu specustawy byłoby wielkim błędem i krokiem w tył” — uważa dr n. farm. Piotr Merks, adiunkt na Wydziale Medycznym Collegium Medicum Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

W ocenie eksperta, wszystkie gwałtowne zjawiska dotyczące zdrowia publicznego, z jakimi mamy do czynienia nie tylko w ostatnich tygodniach, ale również latach, wskazują, że decydenci powinni zwrócić znacznie większą uwagę na farmaceutów jako pracowników systemu ochrony zdrowia, stojących na pierwszej linii pomocy pacjentom.

„Jest to niezwykle ważne w kontekście przygotowania się do kolejnych trudnych sytuacji, w których istnieje zagrożenie związane z brakiem wystarczającej liczby personelu medycznego. Praktycznie na całym świecie rządy zaczynają rozszerzać kompetencje pracowników aptek czy pielęgniarek” — dodaje Piotr Merks.

Zaznacza jednak, że planując takie działania, należy zawczasu poznać doświadczenia państw, które ten ruch mają za sobą. Czerpanie z doświadczeń innych krajów, które przetarły ścieżki rozszerzania kompetencji personelu medycznego nie jest niczym nowym, szczególnie gdy skupimy się nie tylko na budowie samych rozwiązań, ale przede wszystkim problemach i wyzwaniach, jakie taka decyzja generowała w innych krajach.

„Apteka przyszłości powinna być miejscem, które będzie się pacjentom jednoznacznie kojarzyć z możliwością uzyskania pierwszej pomocy oraz prostych usług związanych z systemem ochrony zdrowia” — ocenia Piotr Merks. Te placówki będą musiały dysponować również jasno wytyczonymi procedurami działania w przypadku pojawienia się skrajnych sytuacji. „Po epidemii świńskiej grypy w latach 2009-2010 nikt nie wyciągnął wniosków i w efekcie w momencie pojawienia się COVID-19 apteki i ich personel — nie posiadając procedur działania na wypadek takiej sytuacji — byli zdezorientowani” — dodaje.

Aptekarskie warunki sine qua non

Zdaniem Marka Tomkowa, wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej, kluczowa dla rynku aptek będzie zmiana nawyków pacjentów i konieczność dostosowania się do ich potrzeb.

„W przyszłości spodziewam się zmiany mapy aptek z uwagi na wdrożenie e-recepty i teleporady. Obecnie są one jeszcze mało odczuwalnymi elementami, ale wraz z ich upowszechnieniem, w perspektywie kilku lat może się okazać, że przestanie mieć znaczenie główny obecnie czynnik sukcesu, jakim jest lokalizacja placówki” — zaznacza Marek Tomkow. W dobie teleporad i e-recept na znaczeniu zyskają apteki osiedlowe, blisko miejsca zamieszkania pacjentów.

„Jeśli pacjent odbędzie e-wizytę i otrzyma e-receptę na roczną terapię, wówczas będzie chciał ją zrealizować w placówce najbliższej miejsca zamieszkania. Dla takich aptek będzie to oczywiście wyzwaniem, ponieważ będą musiały zapewnić swoim pacjentom często leki bardzo specjalistyczne, np. urologiczne, psychiatryczne czy onkologiczne, które dotychczas były domeną placówek zlokalizowanych przy szpitalach i poradniach AOS” — wskazuje Marek Tomkow.

Przypomina jednak, że zanim decydenci postanowią wprowadzić rewolucyjne zmiany w funkcjonowaniu aptek i pracy farmaceutów, konieczne będzie wdrożenie ustawy o zawodzie farmaceuty, która zagwarantuje aptekarzom pełną niezależność zawodową. „Wprowadzenie tego dokumentu i uprawnienie farmaceutów do realizacji dodatkowo płatnych świadczeń nie tylko zmieni postrzeganie placówki aptecznej jako elementu systemu ochrony zdrowia, ale również umocni samych farmaceutów, którzy wykonują zawód zaufania publicznego. Zatrudnienie farmaceuty nie będzie już wynikać z „przykrego” obowiązku, nałożonego przepisami prawa, ale z faktu, że jego praca będzie przynosić aptekom dodatkowy dochód” — sądzi wiceprezes NRA.

Wzmocnienie roli i nowe usługi

Zarówno farmaceuci, jak i środowisko przedsiębiorców prowadzących apteki wskazują, że jednym z ważnych elementów transformacji tych placówek i zmiany modelu ich funkcjonowania będzie wprowadzenie nowych usług. Wymusi to nie tylko przeorganizowanie pracy aptek, ale również przekształcenia lokalowe i prawne.

„Obowiązujące aktualnie w Polsce regulacje prawne nie uwzględniają pozytywnej roli, jaką mogą odgrywać apteki i farmaceuci w procesie udzielania świadczeń zdrowotnych. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych lat ta właśnie kwestia ulegnie zmianie i polski rynek apteczny wybierze drogę, wyznaczoną przez apteki i farmaceutów w Europie Zachodniej. Chodzi przede wszystkim o zmianę modelu funkcjonowania apteki, która powinna stać się elementem systemu opieki zdrowotnej i w której pacjent, oprócz zaopatrzenia w leki, może skorzystać z szeregu usług, zarówno z zakresu opieki farmaceutycznej, jak i usług komplementarnych” — wyjaśnia Marcin Piskorski, prezes ZPA PharmaNET, skupiającej sieci apteczne.

Dodaje, że opieka farmaceutyczna to szczególny rodzaj usługi farmaceutycznej, która wyróżnia się współpracą farmaceuty z pacjentem i lekarzem, a w razie potrzeby także z przedstawicielami innych zawodów medycznych. Opieka farmaceutyczna wykracza poza typowe, bieżące doradztwo związane z nabywaniem leków i innych produktów w aptece.

„Podstawowy cel szeroko rozumianej opieki farmaceutycznej to poprawa populacyjnych wskaźników zachorowalności i umieralności oraz jakości życia chorych, z korzyścią dla płatnika publicznego. Doświadczenia innych państw wskazują, że tego typu działania nie tylko odciążają służbę zdrowia i wpływają na poprawę zdrowia społeczeństwa, ale także przyczyniają się do znacznych oszczędności budżetowych” — zaznacza Marcin Piskorski.

W jego ocenie, opieka farmaceutyczna musi zostać uzupełniona o katalog usług komplementarnych, związanych z ochroną zdrowia. W aptekach w Europie Zachodniej pacjent może liczyć na szereg tego typu usług, m.in. pomoc w rzucaniu palenia, redukcji masy ciała czy skorzystać z badań przesiewowych. Co więcej, w krajach zachodniej Europy wyraźnie rysuje się trend zmiany w piramidzie przychodów aptek. Placówki, które najmocniej stawiają na obszar usług, generują z nich już blisko połowę swoich przychodów.

„Powyższe zmiany spowodują, że apteka zajmie należne jej miejsce w systemie ochrony zdrowia, farmaceuta stanie się powiernikiem pacjenta w dbaniu o zdrowie, poprawią się też populacyjne wskaźniki dotyczące zdrowia publicznego. Zmiany mają także charakter ekonomiczny — z jednej strony przyniosą znaczne oszczędności płatnikowi publicznemu, a z drugie staną się ważnym elementem przychodów apteki” — dodaje Marcin Piskorski.

Transformacja cyfrowa i telefarmacja

W środowisku wyraźnie słychać również głosy aptekarzy, mówiących o tym, że apteki muszą nadążać za rozwojem medycyny i nowych technologii. „Niestety, smutną konstatacją jest to, że w Polsce apteki zdają się być zawsze kilka kroków z tyłu. Placówki te powinny przede wszystkim otworzyć się na nowe technologie, nowe doświadczenia, nowe kompetencje dla farmaceutów. To powinien być priorytet dla całego rynku, szczególnie jeśli apteki nie chcą tracić na znaczeniu, a zawód farmaceuty ma nie być zepchnięty na margines całego systemu ochrony zdrowia” — ocenia mgr farm. Marek Reimann.

Według niego, apteki muszą zastanowić się nad adaptowaniem na swoje potrzeby rozwiązań telemedycznych, tworząc odrębne świadczenia telefarmacji. „Na przykład w Niemczech apteki już zaczęły rozważać wprowadzenie takich rozwiązań.

Co więcej, są już trzy konkurencyjne koncepcje telefarmaceutycznych konsultacji opartych na właściwie zabezpieczonym modelu wideo. Myślę, że taki model będzie zyskiwać na znaczeniu, m.in. w takich sytuacjach, jak pandemia COVID-19. Jeśli apteki tego nie dostrzegą, to stracą kolejną możliwość aktywnego wyjścia do pacjentów, którzy z uwagi na swój stan zdrowia będą rezygnować z porady” — zaznacza farmaceuta. Uważa, że jednym z działań powiązanych z telekonsultacjami powinna być dostawa leków (także Rx) do domów pacjentów. Zastrzega jednak, że dopuszczenie modelu wysyłkowej sprzedaży leków Rx musi być związane z odbyciem teleporady.

„Myślę, że już teraz powinniśmy zacząć zastanawiać się, jak przygotować i zbudować system gwarantujący pełne bezpieczeństwo pacjentom. Oczywiście wiązałoby się to z potwierdzaniem przez nich, np. profilem zaufanym, że wiedzą, co otrzymują, jakie otrzymali zalecenia i informację dotyczącą prawidłowego stosowania farmakoterapii. Kolejną kwestią wymagającą doprecyzowania byłaby dostawa i transport leków do pacjenta. Zgadzam się, że w obecnej chwili nie jesteśmy na taką formę gotowi i nie możemy dostarczać leków Rx przez firmy kurierskie działające na rynku i wożące inne paczki. Dlatego powinniśmy rozważyć przygotowanie rynku i wprowadzenie firm kurierskich specjalizujących się w transporcie leków do domów pacjentów w warunkach monitorowanej temperatury i wilgotności” — precyzuje Marek Reimann.

Farmaceuta rozumie obawy aptekarzy indywidualnych dotyczące dominacji aptek sieciowych w niektórych, nowych dla nich obszarach. „Z drugiej strony nie powinniśmy blokować rozwoju rozwiązań korzystnych dla pacjentów i aptek tylko z tego powodu, że z góry wiadomo o tym, że pewna grupa przedsiębiorców poradzi sobie z ich wdrożeniem lepiej. Jeżeli podmioty będą realizować wszystkie te usługi legalnie i będą odpowiadać określonym wymogom zawartym w prawie, to powinny mieć możliwość ich wdrażania” — stwierdza Marek Reimann.

Głębokie zmiany w kształceniu i nadzorze

Aby te wszystkie działania miały mocne fundamenty, konieczna jest również zmiana modelu kształcenia farmaceutów, na co wyraźnie wskazuje Piotr Merks. Jego zdaniem, model kształcenia powinien skierować się w stronę farmacji klinicznej, a także szerszego wykorzystania wiedzy praktyków. „Farmaceuci muszą lepiej rozumieć całościowo proces związany z prowadzeniem terapii i optymalizacją leczenia farmakologicznego. W aptece przyszłości powinien dominować model kliniczny, a nie dystrybucyjny” — akcentuje Piotr Merks.

Zmiana roli wymusi również na aptekach zmierzenie się z wyzwaniem, jakim będą przekształcenia lokalowe. Jeśli placówka zamierza udzielać świadczeń, koniecznym warunkiem będzie wydzielenie pokojów konsultacyjnych. Pacjent będzie mógł tam otrzymać świadczenie w warunkach gwarantujących poszanowanie jego godności oraz prawa do intymności.

„To pociągnie za sobą także zmiany w obszarze nadzoru farmaceutycznego, który powinien być przygotowany do nowego modelu kontrolowania aptek — w kontekście ich działań klinicznych. Wymagać to będzie również zatrudniania w inspekcji personelu fachowego, posiadającego wiedzę umożliwiającą mu ocenę działań klinicznych podejmowanych w kontrolowanej placówce” — zwraca uwagę Piotr Merks.

Moje i twoje centrum zdrowia

„Czym powinna być zatem apteka przyszłości? W perspektywie nadchodzących zmian, również demograficznych, apteki powinni stać się centrami zdrowia, do których możemy przyjść w każdej chwili i znajdziemy w niej adekwatne do etapu swojego życia usługi czy produkty. Apteki przyszłości powinny dostarczać kompleksowych rozwiązań, umożliwiających pacjentom zarówno dbałość o swoje dobre zdrowie, jak również pomoc w chorobach na późniejszych etapach życia” — ocenia Marek Reimann.

Potwierdza to również Piotr Merks, który zauważa jednak, że apteki, przejmując rolę ośrodków zdrowia publicznego, powinny odpowiadać na potrzeby pacjentów zarówno na poziomie ogólnokrajowym, jak i lokalnym. Jakich świadczeń w tym kontekście mogłyby udzielać apteki i zatrudnieni w nich farmaceuci?

„Przede wszystkim mogliby wykonywać proste badania przesiewowe, podejmować akcje profilaktyczne czy sprawować opiekę nad „swoimi” pacjentami. Będą udzielać im świadczeń farmaceutycznych z uwzględnieniem potrzeb, wynikających z chorób, z jakimi się borykają (usługi te powinni uwzględniać lokalnie tworzone mapy potrzeb zdrowotnych). Inne wyzwania czekać będą apteki na Pomorzu, inne na Śląsku. Aby jednak ten warunek spełnić, farmaceuci będą musieli mieć możliwość wglądu w dokumentację medyczna pacjentów” — zaznacza Piotr Merks.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Michał Byliniak: szczepienia pozwolą na szersze upowszechnienie placówek aptecznych w kontekście zdrowia publicznego

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze